Nie chcem, ale muszem…cudowny greps Lecha Wałęsy wzrusza mnie zawsze i pozwala czasami interesująco zagaić w niewinnej z pozoru sprawie. Będzie dzisiaj o lekturach prasowych, które zdumiewają i wywracają z torów logiczne myślenie. O ostatnim (oby) wywiadzie posła za(i od)wieszającego się w Partii Miłości dla pewnego ogólnopolskiego dziennika nie będę pisał. Wyznaję zasadę litości i nie kopania leżących. Wszystko już powiedziano i teraz zalecam milczenie. Trudno jednak zachować wstrzemięźliwość po lekturze lokalnego tygodnika „Nowe Wiadomości Wałbrzyskie”. W wydaniu z 6 września br. można przeczytać opinię niejakiego Roberta Jagły, kandydata na burmistrza Żarowa, prominentnego członka Partii Miłości i jej wojewódzkiego organu. Bohater jednego z moich wcześniejszych wpisów tym razem „bejzbolem” dowalił w moją wrażliwość. Cytuję wspomnianą wypowiedź w oryginalnym brzmieniu – „Bilbordy, spotkania, walka o elektorat już nabrała tempa. Moim zdaniem tylko Piotr Kruczkowski gwarantuje wałbrzyszanom stabilizację i rozwój. Zakończenie rozpoczętych inwestycji walka o dotacje na nowe projekty. Wałbrzych nie ma czasu na doświadczenia. Każdy nowy prezydent będzie się dzisiaj uczył. A czasu na naukę dla tego miasta dzisiaj nie ma. Prezydent Kruczkowski wypracował sobie ścieżki i drogi sukcesu dla Wałbrzycha. Wierzę w mądrość wałbrzyszan. Trzymam kciuki za prezydenta Kruczkowskiego. Pozytywnego zaskoczenia nie będzie. Jak widać w polityce lokalnej, nikt w trakcie kadencji się nie wybijał, nie wyróżniał. Nagłe przebudzenie kandydatów to najgorsze, co mogło się przydarzyć wałbrzyszanom. Wysypali się jak grzyby po deszczu. A kampania rządzi się swoimi prawami, społeczeństwo ma prawo mieć, kogo wybierać i życzę mieszkańcom wyboru gwarantującego zadowolenie.”
Czytam, czytam i przecieram oczy. Nasz „złotousty” cenzor demokracji mizdrzy się do niej niczym panna na wydaniu. Z jednej strony uważa, że wysyp kandydatów na prezydenta „to najgorsze, co mogło się przydarzyć”. Dwa zdania dalej jednak twierdzi, że „, społeczeństwo ma prawo mieć, kogo wybierać”. Ciekawy eksperyment logiczny. Podobnie można odczytać fragment „Pozytywnego zaskoczenia nie będzie.” Czy chodzi o to, że ewentualna wygrana kandydata Kruczkowskiego, którego wyraźnie hołubi Robert J. będzie negatywnym pewniakiem? Zupełnie się w tym pogubiłem, choć w szkole zawsze dawałem nieźle radę przy pytaniu, – „co poeta miał na myśli?” Widocznie Robert jest z innej bajki. Gdyby jednak przyjąć za normę jego tok myślenia, to w odniesieniu do Świdnicy – Robert Jagła powinien stwierdzić – „Moim zdaniem tylko Wojciech Murdzek gwarantuje świdniczanom stabilizację i rozwój. Zakończenie rozpoczętych inwestycji walka o dotacje na nowe projekty. Świdnica nie ma czasu na doświadczenia(bardziej pasowałyby eksperymenty). Każdy nowy prezydent będzie się dzisiaj uczył. A czasu na naukę dla tego miasta dzisiaj nie ma. Prezydent Murdzek wypracował sobie ścieżki i drogi sukcesu dla Świdnicy. Wierzę w mądrość świdniczan. Trzymam kciuki za prezydenta Murdzka.” I byłoby to w pełni logiczne i oparte na zaistniałych faktach. Robercie czekamy na potwierdzenie!
robert jagła

Comments

comments