Archive for Listopad, 2010

Lis
1

Czy radni nadal będą bezradni?

Czy radni nadal będą bezradni?

I zaczęło się! Przebieranie nogami, przymiarki do ewentualnych stołków, funkcji i sławne tworzenie mitu „radnego”. Jeśli przed 21 listopada ktokolwiek sądził, że chętnym do foteli w radzie miejskiej zależy na odpowiedniej kondycji miasta i jego mieszkańców, to mógł to być naiwny fantasta. Kiedy tylko opróżniono ostatnią urnę wyborczą i kiedy wysechł klej roślinny pod ostatnim protokołem komisji wyborczej , przyklejony na drzwiach lokalu wyborczego, już się zaczęły gierki. Continue Reading…

Lis
1

Białe w natarciu….

Białe w natarciu….

Listopad ma to do siebie, że zazwyczaj funduje nam pierwsze sprawdziany śnieżne. W tym roku, mimo wcześniejszych zapowiedzi jakiś amerykańskich „macherów” od długoterminowego zapowiadania pogody, takiego frontalnego ataku mieliśmy się spodziewać już w październiku. Na szczęście, jak to zwykle bywa z tymi z za oceanu, którzy dużo mówią, a mało robią – zimy nie było …i dobrze. Continue Reading…

Lis
2

Nie chcem, ale muszem…

Nie chcem, ale muszem…

„Im dalej w las, tym więcej butelek” – jak mawiał nieodżałowany wrocławski satyryk, aforysta i dziennikarz Henryk Jagodziński. Im bliżej do ostatecznego rozstrzygnięcia wyborczego w mieście, tym klarowniej układa się scenariusz stworzony w tetrylowym ośrodku mózgowym. Szczególnie interesuje mnie, dlaczego dzieje się tak, jak się dzieje w obozie kandydata z lewa. Continue Reading…

Lis
0

Puchowy śniegu tren

Puchowy śniegu tren

Sobotni poranek i za oknem biało. No, może nie wszędzie, ale zmotoryzowani mają zajęcie. Nic milszego, jak odśnieżanie zasypanych szyb i autka, gdy jeszcze przed chwilą wygrzewało się w ciepełku łóżeczka. Pewnie, dlatego tak „kocham” zimę. Pogoda pogodą, ale to, co wywołuje wciąż gorące komentarze wydarzyło się tydzień temu. Totalne „bańki”, jakie zaliczyły partie polityczne w wyborach na prezydentów, burmistrzów i wójtów świadczą o jednym – Polacy są nimi i ich sposobem zarządzania państwem zmęczeni. Continue Reading…

Lis
27

Komisarz – prezydent – poseł – radny – kandydat – a może wreszcie emeryt?

Komisarz – prezydent – poseł – radny – kandydat – a może wreszcie emeryt?

Historia jest nauczycielką życia, dlatego zapoznając się z nią, czyli z przyczynami i skutkami pewnych zdarzeń w przeszłości, człowiek powinien wyciągać wnioski i nie popełniać tych samych błędów, jakie miały miejsce wiele lat temu. Dlatego poznajemy historię, aby nie dopuścić nigdy więcej do zbrodni i głupich czynów, mając w świadomości skutki zaistniałych wydarzeń. Continue Reading…

Lis
0

Czy czekają nas rządy Lewi – Pis?

Czy czekają nas rządy Lewi – Pis?

Świat zwariował. Północni Koreańczycy rzucają się z łapami na swoich braci z południa. A w Świdnicy, jak wieść gminna niesie, kandydat Mariusz z Partii Prezesa zamieszkał ze swoim niegdysiejszym wrogiem z rady miejskiej, radnym-towarzyszem – teoretykiem – strategiem Januszkiem S. Dziwny to alians i podejrzany ze wszech miar. Bo jeśli prawdą jest, że kilka dni temu Prezes Jarosław wysłał w teren swoje wytyczne i napisał w nich, co wolno a czego nie- pod karą banicji, to z Mariuszem może być źle. Continue Reading…

Lis
2

„Bliżej ludzi”, czyli logiczna nielogiczność

„Bliżej ludzi”, czyli logiczna nielogiczność

Gdy przyglądam się z nieodległej perspektywy temu, co opowiadano nam jeszcze tydzień temu, zastanawiam się, jaką logiką kierowali się lokalni „oratorzy”? Czy był w tym zalewie słów jakikolwiek ślad Arystotelesa, Stagiryta, Sokratesa, czy nawet Euklejdesa z Megary? Czy, mówiąc dosadnie, było w tym wszystkim cokolwiek spójnego i mającego jakikolwiek sens? Podejrzewam, że nie. Continue Reading…

Lis
0

Uwodzenia ciąg dalszy…

Uwodzenia ciąg dalszy…

Zastanawiałem się nad poranną jajecznicą, co sprawia, że ludzie niespecjalnie interesujący się na co dzień tym, co nazywamy życiem publicznym popierają tych a nie innych ludzi. Najczęściej ten sentyment wynika ze zwykłej sympatii. Innym razem z wiary, oczekiwań i zupełnie irracjonalnych marzeń, że „Salomon to i z pustego naleje”. Niestety późniejsze realia stają się nieubłagane i ściska nam pośladki, gdy widzimy, że ten, któremu zaufaliśmy ma nas za idiotów. Continue Reading…

Lis
8

Głosowali jak chcieli – wybrali, kogo…. wybrali!

Głosowali jak chcieli – wybrali, kogo…. wybrali!

Poniedziałkowy poranek zdawał się być podobny do innych. Ale dla tych, którzy nie przespali ostatniej nocy nareszcie nadszedł czas wytchnienia. Skończyły się emocje i oczekiwania wyborcze. Stało się to, co miało się stać. Jak można było przewidzieć, w mieście za dwa tygodnie będzie dogrywka w wyborach prezydenckich. Pierwsze starcie wygrał zdecydowanie dotychczasowy szef magistratu, Wojciech Murdzek. Continue Reading…

Lis
0

Zwyciężyła zupa dyniowa

Zwyciężyła zupa dyniowa

No i stało się. Od rana, a nawet jeszcze w nocy, zawitały pierwsze jesienne mgły. Bez deszczu, ale z dość dużą wilgotnością powietrza. Na tyle sporą, że stojąc na przystanku wydawało mi się, że coś pada mi na głowę. Na szczęście nie był to opróżniający się w locie ptak, a chyba krople wody z gałęzi rosnącego opodal drzewa. Niby święto demokracji, ale aura miała to gdzieś. Continue Reading…

Aktualna strona 1 z 3