Koniec roku nie jest wcale nudny. Szczególnie w tzw. powiecie. Najpierw wpadka z budżetem, który „zjechała” Regionalna Izba Obrachunkowa. Podobno był to skutek wadliwej interpretacji przepisów. Później cudaczne zmiany godzin urzędowania w nadchodzącym roku. Pisałem o tym kilka dni temu. Wczoraj wyszła na jaw „afera” ze panią Skarbnik. Continue Reading…