Archive for Grudzień, 2010

Gru
2

Prowizorka drogowa rządzi

Prowizorka drogowa rządzi

Jeśli ktoś ma wątpliwości, że „Podróże kształcą”, to niech sobie ma. Ja wiem swoje.
Dzisiaj w miarę szybko przemieszczałem się na trasie Wrocław – Świdnica. Początek był niczego sobie. Pierwsze zakłócenia pojawiły się na 5 kilometrze. Continue Reading…

Gru
1

„Nieznośna lekkość bytu”

„Nieznośna lekkość bytu”

Bardzo rzadko daję się uwieść telewizji. A zwłaszcza, tej państwowej. Najczęściej jej propozycje są nudne lub tak nasączone polityką, że odrzucają do ekranu natychmiast, gdy tylko włączy się to pudło. Ale czasami trafi się coś tak wyjątkowego, że można tak, jak w ostatni sobotnio-niedzielny wieczór zatracić się zupełnie do godziny 3. I najważniejsze – nie żałować tego. Tym czymś wyjątkowym była filmowa wersja powieści Milana Kundery „Nieznośna lekkość bytu”. Niezwykła historia miłości Tomasza i Teresy. Continue Reading…

Gru
5

„Ramole” na barykady….

„Ramole” na barykady….

Mam spore obrzydzenie do świątecznych zakupów. Szczególnie tych połączonych z wizytą w „świątyni konsumeryzmu”. Ale niestety niedane mi było dzisiaj z tego się wywinąć. Mus to mus. Wybraliśmy się dość wcześnie, bo kilka minut przed godziną 10 pełni nadziei, że przy sobocie to może będzie mniej ludzi. Niestety nic bardziej mylnego nie mogliśmy sobie wykoncypować. Parking pełen. Przed kasami wianuszki z wyładowanymi po brzegi wózkami. Continue Reading…

Gru
2

Czerwone piórka łopoczą na wietrze….

Czerwone piórka łopoczą na wietrze….

Przegrali, a jednak wygrali…Grubi, ale tak naprawdę chudzi…jest się trochę w ciąży, a trochę…Można oszaleć, jak to ludzie potrafią nadać nowy kształt rzeczywistości tylko, dlatego, że ktoś dał im kopa i nie grają pierwszych skrzypiec. Okazuje się, jednak, że można. Continue Reading…

Gru
4

Agata Christie dotarła do Świdnicy

Agata Christie dotarła do Świdnicy

Już chyba kiedyś cytowałem opinię Ryszarda Kapuścińskiego o modzie na pisanie książek. Było to w marcu 2006 roku, w auli Wydawnictwa Literackiego w Krakowie podczas spotkania z czytelnikami z okazji wydania tomiku poezji „Prawa natury” – „Na świecie pisze książki może milion ludzi. Połowa z nich ma szczęście i wydaj je. Ale do przeczytania nadaje się może tysiąc, a może sto”. Continue Reading…

Gru
5

Sikanie na śniegu…

Sikanie na śniegu…

Piękną mamy zimę tej jesieni. Dorodną, śnieżną, mroźną i pełną wyjątkowych uroków. Śnieżek przykrył szczelnie wszystkie psie kupy i zeschnięte liście, i cały ten „szajs”, którego jest wszędzie wystarczająco dużo by czasami popsuć nastrój. A nastrój to ważna rzecz. Szczególnie dzisiaj. Nie mam zamiaru nudzić o podniosłości świątecznej, o tradycji i innych nudziarstwach. Continue Reading…

Gru
3

Szkoda słów…

Szkoda słów…

Jechałem dzisiaj przez zaśnieżone ulice i zastanawiałem się nad tym, o czym ostatnio rozmawiałem z moimi dawno niewidzianymi przyjaciółmi. Spotykamy się od czasu do czasu, ale tak miło dawno nie było. Zaczęło się od opowieści o Toskanii, którą objeździli na przełomie września i października. Naturalne fascynacje, połączone z przepysznymi smakami. A do tego jeszcze pogoda i ludzie. Continue Reading…

Gru
5

Historia inaczej….

Historia inaczej….

Mój 13 grudnia 1981 roku był pewnie taki, jak wielu rodaków. Choć nie powiem, zaczynał się miło. Przed samymi świętami Bożego Narodzenia miałem wyjechać na północ Szwecji i tam z kolegą pracować w pewnym tartaku. Nie bardzo to sobie wyobrażałem, ale wszystko było na dobrej drodze. Koleżka już sprawdziła wcześniej naszego pracodawcę i mieliśmy gwarancję zatrudnienia. Continue Reading…

Gru
0

Tetrykowe imponderabilia

Tetrykowe imponderabilia

W nocy dostałem z dalekiej Kanady mail-a od szkolnej znajomej. Nie widziałem Agaty całe wieki, ale od dwóch lat intensywnie wymieniamy korespondencję drogą elektryczną. Bliżej było mi do jej brata, Wojtka. Ale od niemal roku nie ma Go w naszej codzienności. Agata prezentuje dość oryginalne spojrzenie na świat i czasami irytuje mnie swoimi poglądam. Czegóż nie wybacza się kobiecie? To, co dzisiaj mi przysłała zupełnie mną „zatelepało”. Continue Reading…

Gru
1

Gwóźdź do trumny

Gwóźdź do trumny

Dzisiaj ma być o urażonych ambicjach i czytaniu tekstu bez zrozumienia. Wiem, jak łatwo jest urazić kogoś nie do końca przemyślanym słowem. Zdarza się to nie jednemu z nas. Nie ma na świecie ideałów. Taka jest prawda. Ale, co innego palnąć coś, ot tak, w ferworze emocjonalnej dyskusji, a co innego wyrazić świadomie swój pogląd. Każdy ma prawo do tego, czy nam się to podoba, czy nie. Continue Reading…

Aktualna strona 2 z 3