Archive for Styczeń, 2012

Sty
1

Chłopaki od PW nie skrzywdzą się

Chłopaki od PW nie skrzywdzą się

Trzydzieści lat temu na murze gdańskiej stoczni napisano „TV kłamie”. Pamiętam ten napis z okien pociągu jeżdżącego między Gdynią i Gdańskiem. Dzisiaj kłamstw TV znacznie mniej. Znacznie częściej obiektyw kamery pokazuje sytuacje żenujące, a nawet szokujące np. w okolicy ulicy Wiejskiej. Oglądałem przed chwila film z jesieni 2010 roku. Główny bohater to ówczesny poseł PSL. Continue Reading…

Sty
4

Mentalna nekrofilia, czyli rusza UTW

Mentalna nekrofilia, czyli rusza UTW

Wydawało mi się, że wraz z ilością siwych włosów i coraz większym uszczerbkiem w uzębieniu rośnie poziom wrażliwości na głupotę i mądrości. A tymczasem komunikat, który przeczytałem przed chwilą wyraźnie temu zaprzecza. Jak donosi niezastąpiony s24.pl – „W bibliotece w Lutomi Górnej 30 stycznia 2012 r. o godzinie?16.00 odbędzie Continue Reading…

Sty
5

Śpiący pasterze z Partii Miłości

Śpiący pasterze z Partii Miłości

Z wyjątkowym rozbawieniem oglądaliśmy z moją NN ostatnie występu kolędnicze świdnickich „platfusów” na mocno nieświeżym spotkaniu opłatkowym. Choć bardziej powinno ono nosić nazwę opłotkowego. Z powodu mentalnych opłotków, w jakie wstawili się na własne życzenie miejscowi ludzie Donka. Continue Reading…

Sty
1

W empiku wciskają kit

W empiku wciskają kit

Podróże kształcą i jeśli ktoś ma inne zdanie, to niech sobie ma. Ja wiem swoje. Po raz kolejny moja „Guliwerowa” towarzyszka przejazdów na trasie z Wroc. do Świd. zdradzała mi swoje „przygody” ze świdnickim handlem. Tym razem w roli głównej wystąpił miejscowy empik. Jak by nie było firma szacowna, choć z marnymi notowaniami, po tym, jak okazało się, że nie płaci w terminie wydawcom za dostarczone książki. Internet aż huczał od apeli by bojkotować molocha. Continue Reading…

Sty
0

Murdoch z Niepodległości przeciera szlak

Murdoch z Niepodległości przeciera szlak

ACTA podpisane, zapasy zgromadzone, tylko czekać, jak jakiś obrażony zdecyduje się na zamknięcie mojego bloga, bo coś mu się w nim nie spodoba. Skoro brzytwa już otwarta to zaczynam nią wymachiwać. Na pierwszy ogień idzie śliczny, aczkolwiek już lekko nadgryziony zębem czasu obiekt przy Armii Krajowej. Pamiętam, gdy otwierano jego podwoje. Continue Reading…

Sty
0

Amatorszczyzna zbiera żniwo

Amatorszczyzna zbiera żniwo

ACTA wygania ludzi na ulice. U nas może jeszcze nie, ale w stolicy była wczoraj spora grupa tych, którzy powiedzieli nie nowej umowie, która jutro ma podpisać w Tokio nasza pani ambasador. Komentatorów jest tylu, ilu Polaków. Podobno tylko u nas tak się ludzie rozeźlili na to, że rząd potraktował ich jak debili. Continue Reading…

Sty
1

„Siara” z jointem

„Siara” z jointem

Gdyby głupota potrafiła latać, jak mówił kiedyś dr Sztrosmajer z serialu „Szpital na peryferiach” to Palikot Janusz powinien wznosić się w przestworzach. Jak mawiały moje dzieci – lider RP (nie mylić z Najjaśniejszą Rzeczypospolitą) tak dokłada do pieca, że nie straszna nam żadna zima. Od czasu, gdy znów zadomowił się w Sejmie podgrzewa atmosferę na wszelkie sposoby. Continue Reading…

Sty
0

Perwersyjne pieczarki w oleju z kryształkami lodu

Perwersyjne pieczarki w oleju z kryształkami lodu

Moje uwielbienie do domowego rosołu ociera się z lekka o pewien rodzaj perwersji. Ale kudy mi do tego, co można osiągnąć jedną wizytą w hiszpańskim lokalu El Bulli. Nawet taką telewizyjną. To coś tak niesamowitego, że od kilku godzin po prostu nie mogę dojść od siebie. Ale po kolei. El Bulli to restauracja, choć moim zdaniem, powinna się nazywać galerią smaków. Continue Reading…

Sty
0

Pamiętam!

Pamiętam!

Czas upływa nieubłaganie. Rok temu było lekko mroźnie i znacznie więcej śniegu. Nawet nie więcej. Śnieg był po prostu. I ten poranny telefon w sobotę. Krzysiek nie żyje!!! Wiadomość, jak grom z nieba. Niezapowiadana, okrutna, przenikająca bez reszty. Nie znoszę takich wieści. Posłańców z takimi likwidowano w starożytności. I choć nic to nie dało, ból był i trwa nadal. Continue Reading…

Sty
1

„Kolejka” za koszmarem

„Kolejka” za koszmarem

Gdzieś w Internecie, jakiś komentator napisał, że IPN, powinien koniecznie zająć się wydawaniem gier planszowych. To podobno najlepiej im wychodzi. A wszystko w kontekście informacji, że „Kolejka” gra planszowa z czasów PRL-u stała się hitem wydawniczym tej instytucji – „Najbardziej poszukiwanym dobrem IPN-u nie są dziś teczki, ale gra planszowa. Continue Reading…

Aktualna strona 1 z 3