Archive for Luty, 2012

Lut
7

Mazurek, prezesem Stawów Milickich

Mazurek, prezesem Stawów Milickich

Jakby określili to bracia „starozakonni” – „Nasze idą w górę”. Dzisiaj po południu portal gazetywroclawskiej.pl informował – „Sławomir Mazurek, nowy prezes spółki Stawy Milickie zapowiada, że unikatowy rezerwat przyrody, dotąd znany z hodowli karpia, stanie się także atrakcją turystyczno-biznesową na Dolnym Śląsku. Continue Reading…

Lut
0

Jeszcze o festiwalu, „Gdyni” i końcu epoki

Jeszcze o festiwalu, „Gdyni” i końcu epoki

Kino „Gdynia” znika ze świdnickiej przestrzeni miejskiej. Powód? Brak mody na jednosalowe kina, ale za to nieustająca moda na „plastikowe” multiplexy, z repertuarem dość wątpliwej jakości. Powodem jest też nieopłacalność utrzymania takich kin, jak „Gdynia”, które nie potrafią poradzić sobie z kosztami eksploatacji. Szkoda, bo „Gdynia” to moje miejsce filmowej edukacji. Continue Reading…

Lut
0

Kutz z popcornowym „Dzikiem”

Kutz z popcornowym „Dzikiem”

Zawsze powtarzano mi, że Świdnica to miasto tradycji. Na niej buduje się dzisiejszą tożsamość czy ktoś chce, czy nie chce. A tu nagle dowiaduję się, że pojawienie w krajobrazie pierwsze „Świątyni Konsumeryzmu” staje się momentem epokowym dla miasta. Continue Reading…

Lut
0

Promocja z głową

Promocja z głową

Niedawno przeczytałem, że najnowszy film reklamujący Dolny Śląsk wcale nie jest takie dobry, bo podobno nie pokazuje Świdnicy i okolicy. Podobno tym samym pozbawia akcję promocyjną regionu atrakcyjności. Continue Reading…

Lut
5

Kamienie dla rajców

Kamienie dla rajców

No i mamy kolejny ważny temat do przegadania. Oczywiście nie na imieninach u cioci Józi, ale podczas szacownej miejskiej sesji. Miał być zmiana w statucie dyscyplinująca gaduły z rady, ale „Czerwoni” utrącili knebel. Continue Reading…

Lut
0

O dwóch poślizgach, z jednym „zejściem” z fotela

O dwóch poślizgach, z jednym „zejściem” z fotela

Zima się kończy, a z nią era Jacka Domejki w Latawcu. Podobno nic nie jest wieczne, jak twierdził klasyk, poza miłością i ideałami. A dziesięć lat temu wydawało się, że i wspomniany na wstępie Dyrektor, może stać się stałym elementem świdnickiego krajobrazu. Continue Reading…

Lut
9

Nareszcie pierwsze ruchome w historii!

Nareszcie pierwsze ruchome w historii!

Podobno, jak donosi jeden z portali schody przy pl Kombatantów doczekały się. Koszty rekonstrukcji są dość podejrzane, ale co dzisiaj nie budzi emocji? Chyba tylko smak śledzia postnego w dawnym barze Płotka. Continue Reading…

Lut
0

Szczypta popiołu nie zaszkodzi

Szczypta popiołu nie zaszkodzi

Szczególnie dzisiaj w Środę(Nomen omen) Popielcową. Chyba już wszyscy powiedzieli i napisali, co mieli do powiedzenia o wyznaniu pani Czubaszek. Jako, że nie należę do targetu (jak mawia pewien radny z Partii Miłości) aborcyjnego nie zamierzam wypowiadać się w tym względzie. Continue Reading…

Lut
0

Ręce precz od … Zygmunta

Ręce precz od … Zygmunta

To już przekracza wszelkie poczucie przyzwoitości. Ale mam nadzieję, że kończy się akcja „nagonki” na Małego Rycerze – Zygmunta, bo i wiosna na przednówku, i miejscowe organy ministra Gowina jasno powiedziały. Prawa nie złamano, w podtekście Zygmunt jest czysty jako łza. No, może nie do końca, jak łza, ale jak kropla wody destylowanej z całą pewnością. Chłopina wreszcie będzie mógł spać spokojnie i takoż godnie z nieodłącznym uśmiechem reprezentować powiat w kraju i zagranicą. Przez ten rok zatruwano mu życie, jakby nie było innych afer w pobliżu. A to rozbijał samochód służbowy, choć nie miał prawa nim jeździć. A to więcej go nie było na Skłodowskiej – Curie niż było. A czy to wina Małego Rycerza, że nie ma nikogo godnego reprezentowania Ziemi Świdnickiej za opłotkami niż On? A to mało gładka wg wielu jest nowa droga powiatowa do autostrady. I tak w koło. Tej niezdrowej atmosferze podejrzliwości aferowej dali się uwieść i miejscowi wyrobnicy pióra (nie konicznie gęsiego), i posłanka, która w niejednej komisji sledze bywała. Natworzyli niezdrowej aury, papierów i podejrzeń, że ho ho. Trzeba było wreszcie niezależnych fachowców z Najwyższej Izby, by głośno powiedzieć, że król wcale nie jest nagi. I dobrze. Na wiosnę nic tak dobrze nie wpływa na obywatela, jak przejrzysta i klarowna aura wokół miejscowej władzy. Jakiż jestem z tego powodu szczęśliwy. Nawet sobie nie wyobrażacie.

Lut
6

Czas rozmrożonej kupy

Czas rozmrożonej kupy

Nie jest to dobry czas do spacerów. Śnieg topnieje w oka mgnieniu, temperatura już tylko sporadycznie spada poniżej zera. A za to na skwerkach, trawnikach, ścieżkach i tzw. ciągach pieszych zaczynają rządzić rozmrożone psie odchody zwane potocznie kupami. Niestety to ich czas. Continue Reading…

Aktualna strona 1 z 3