Archive for Czerwiec, 2012

Cze
1

Dynia i cukinia mają się dobrze

Dynia i cukinia mają się dobrze

Upał nie do wytrzymania. A jeszcze nie tak dawno, kiedy zaczynały się wakacje szczytem temperatury było 25 stopni C. I jak tu nie polecieć klasykiem i zmiennym świecie. Jutro koniec „haratania w gałę” i może wygrają Włosi, bo jakoś chyba zapomnieli o catenaccio, a to, co pokazują na boisko przypomina radość z „haratania” made in Brasil. Spodobało mi się ten styl na tyle, że piłkarskie wieczory bywają i moimi. Podoba mi się także ewoluowanie naszej społecznej świadomości. Doceniamy to, że „potrafimy”; że inaczej zaczynają nas postrzegać inni. Może nieco zabawne i takie nasze jest pięcie się na wyżyny i pomysłu typu Olimpiada lub Mundial w RP. Chociaż kto to wie? Continue Reading…

Cze
0

Spokojny sen prezydenta

Spokojny sen prezydenta

W piątek zapowiadana sesja absolutoryjna. W zasadzie taka, jak każda inna, choć „groźne” brzmiące tytuły w niektórych lokalnych „środkach publicznego rażenia” miałyby sugerować o zbliżającym się Armagedonie. Chyba przedwczoraj prezydent Majchrowski, a jeszcze wcześniej Grobelny z Poznania przegrali ze swoimi radnymi i … nic. Grobelny już drugi rok z rzędu rządzi nad Wartą bez absolutorium i świat się nie zawala. Continue Reading…

Cze
0

Nikt nie chce kochać – wszyscy chcą być kochani!

Nikt nie chce kochać – wszyscy chcą być kochani!

Ten przewrotny tytuł przyszedł mi do głowy zupełnie bez związku z tym, o czym chciałbym dzisiaj napisać. Zaczynają się wakacje i okazuje się, że dopada nas wysyp różnego rodzaju kursów na umiejących pisać. Mogą się nazywać „warsztatami dziennikarskimi”, „szybkim kursem gotowania na gazie” etc. Obok nich lęgną się też przeróżne szkoły fotografii. To chyba znak czasów. Kiedyś pewien niewysoki Francuzik, który bez wizy próbował dotrzeć do Moskwy, powiedział, że każdy z nas nosi w plecaku buławę marszałkowską. Continue Reading…

Cze
5

Krawiec kraje, jak mu ……. staje

Krawiec kraje, jak mu ……. staje

Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Kiedy jedziesz rowerem, denerwują Cię kierowcy. Kiedy siedzisz za kierownicą, wściekasz się na przechodniów i rowerzystów. Kiedy „nawijasz” do sitka z niejakim Figurskim, opłacanym przez ESKĘ ROCK, czy jakoś tam, zachowujesz się tak, jak oczekuję tego sponsorzy i średnio inteligentni słuchacze. Inaczej, gdy piszesz felieton do Polityki. Continue Reading…

Cze
0

O wyborze Schetyny, mądrościach Krystiana Lupy i rosnących ogórkach

O wyborze Schetyny, mądrościach Krystiana Lupy i rosnących ogórkach

Do dolnośląskiej Partii Miłości wraca jej dawny „Sternik” Schetyna Grzegorz. W Książu wygrał bezapelacyjne wybory na przewodniczącego regionu. Przy tej okazji przeczytałem gdzieś, że Schetyna stwierdził, iż „Musimy chcieć budować na nowo Platformę Obywatelską na Dolnym Śląsku. Czas postawić na nowych ludzi. Jeżeli ktoś nie chce zaangażować się na sto procent, niech z nami nie idzie. Przed nami dwa lata ciężkiej pracy.” Twardy i czytelny przekaz dla, wielu, ale czy do końca tak będzie? Polityka to taka gra, w której nigdy nic nie jest wiadome do końca. Wczoraj czytałem rozmowę z Krystianem Lupą z Teatru Starego – wybitnym reżyserem i mądrym człowiekiem. Continue Reading…

Cze
0

Doczekałem się?!

Doczekałem się?!

Grzegorz Sikora, bloger z naTemat.pl zamieścił dzisiaj świąteczny wpis z intrygującym rysunkiem, a w nim podpis: „Każdy może być ojcem…, ale trzeba czegoś wyjątkowego by być tatą!” Sporo w tym mądrości, do której dochodzi się latami. Myślę, że mój czas na zrozumienie swojego ojcostwa chyba właśnie się zdarzył. Continue Reading…

Cze
0

Czyż Prezes nie jest prorokiem?

Czyż Prezes nie jest prorokiem?

Ostatnie perturbacje z krajowymi firmami budowlanymi (masowe bankructwa) nasuwają mi pewną refleksję, z naszym „Aqur- Rajem” w tle – czy dobrze się stało, że do tej pory Prezes Ryszard nie wkopał w grunt przy ulicy Śląskiej łopaty, owiniętej biało-czerwoną wstążką? Omija nas póki, co, widmo rozbabranego placu budowy i niepokój, czy wykonawca nie zbankrutuje, czy kiedykolwiek Główny Szef Magistratu zanurzy się w świątecznym, garniturze w błękicie basenowej otchłani? Nie mamy takich zmartwień i chwała! Continue Reading…

Cze
0

Ala „porzuca” swoje dzieci

Ala „porzuca” swoje dzieci

Kiedy przeczytałem tę informację, coś we mnie drgnęło. Przecież jesteśmy prawie rówieśnikami i to już teraz? Ależ ten czas szybko leci. Prawie rok temu „popełniłem” całkiem sympatyczny tekst, wspólnie z Jej córką Martą, o Ali. Znamy się do dawien, dawna, to miałem pewnie do tego prawo. Continue Reading…

Cze
4

Koniec prasy – „wolnej” także

Koniec prasy – „wolnej” także

To jest podobno nieuchronne, choć trudno się z tym zgodzić. Szczególnie mnie Tetrykowi, który przywykł do zapachu drukowanego papieru i śladów po farbie drukarskiej. Jak twierdzi Francis Gurry, dyrektor generalny Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO) – „Tradycyjne dzienniki wydawane na papierze znikną na świecie do 2040 roku i zostaną zastąpione przez wersje cyfrowe. To proces ewolucyjny i to nie jest ani dobrze, ani źle. Continue Reading…

Cze
0

Od rana mamy niedzielę

Od rana mamy niedzielę

Choć jeszcze wczoraj media grzmiały o końcu świata, meczu o wszystko i temu podobnych dyrdymałach. Stało się, co się stało i żyjemy dalej. Z całą pewnością przekonaliśmy się, że nie jesteśmy tacy kiepscy skoro udało nam się zorganizować taką niebywała imprezę. Oglądałem rano, przez zupełny przypadek, program o Euro z ciekawym zestawem komentatorów. Na szczęście nie było wśród nich nikogo pokroju Szpakowski, czy inny Szaranowicz. Continue Reading…

Aktualna strona 1 z 3