Archive for Grudzień, 2012

Gru
0

Spokojnych i w zdrowiu!

Spokojnych i w zdrowiu!

I doczekaliśmy się kolejnej swojej Wigilii. Każda z nich była inna. Pamiętamy te z dzieciństwa, które pewnie do dzisiaj wyznaczają pewien „wigilijny” standard. Tęsknimy za nimi, bo były jakieś inne. Bardziej rodzinne i refleksyjne, od tych dzisiejszych. Ale świat się zmienia i mamy niewielki wpływ na to, by zachować go w nieskalanej i wymarzonej formie. Continue Reading…

Gru
1

W oczekiwaniu na…..

W oczekiwaniu na…..

Wczesnoporanne wstawanie ma same dobre strony. Po pierwsze i najważniejsze, otwieram oczy i widzę, że wszystko dookoła jest takie, jak wówczas, gdy je zamykałem. Majowie dali ciała. Z zapowiadanego końca świata nici. Któryż to już raz? Po drugie okazuje się, że wstawanie o godzinie 5.30 to nie tylko moja domena. Na żółto świeci się także gadu-gadu mojego kolegi. Widocznie wchodzi w ten sam przedział wiekowy, co i ja. Oby tylko nie stał się drugim Rynkowym Tetrykiem Nie znoszę konkurencji. Continue Reading…

Gru
3

W obronie życia

W obronie życia

W ogólnoświątecznym szaleństwie, kiedy ścierają się jedynie słuszne koncepcje obrońców żywych choinek ze sztucznym produktem rączek dzieci chińskich, tudzież zaradnych przedsiębiorców spod częstochowskich Koziegłówek jakby z pewną nieśmiałością przebijają się obrońcy żywych karpi. Choć obserwując ostatnio TV zauważam, że tam chyba już się okopali na dobre. Bronią tych cudownych ryb, bo pewnie tacy są wrażliwi. Ciekawi mnie, czy u nich na wigilijnym stole rolę bronionej królewskiej ryby przejmie może Paprykarz Szczeciński, król polskiej myśli kulinarnej okresu minionego. Continue Reading…

Gru
0

Kajakiem po Witoszówce

Kajakiem po Witoszówce

Z podziwem patrzę zawsze na przejawy społecznej aktywności młodszych ode mnie. Nawet takich sporo młodszych od moich dzieci. Zaraz przypomina mi się cytat z pewnego mądrego Polaka – Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie. Dawno temu takie motto zamieścił kanclerz Jan Zamoyski, w akcie fundacyjnym Akademii Zamojskiej. Nie inaczej był i tym razem, gdy przeczytałem, że „Młodzieżowa Rada Miejska Świdnicy podczas dzisiejszych obrad przyjęła uchwałę intencyjną, dotyczącą rewitalizacji Parku Centralnego. Młodzi radni chcą, by znów zagościły w tym miejscu kajaki.” Continue Reading…

Gru
1

Szopkowe zwidy

Szopkowe zwidy

Na czternaście dni przed końcem roku doczekaliśmy się „Dnia bez przeklinania”. Przypada właśnie dzisiaj. I chyba to odpowiednia chwila obserwując wysyp bożonarodzeniowych gadżetów, zdobień, lampionów, kiermaszów, etc. Tego wszystkiego, co podobno ma tworzyć tzw. magię świąt. Ostatnio słowo „magia” odmieniane w wszelkie sposoby działa na mnie podobnie, jak zawołanie akwizytorów rumuńskich dywanów – „Miłego dnia”. Używana do opisania byle okazji nabiera manier wyświechtanej szmaty do podłogi. Continue Reading…

Gru
8

Kubek w kubek

Kubek w kubek

Z niekłamanym wzruszeniem przeczytałem przy śniadaniu, że – „W ostatnim czasie pojawiło się wiele nowości, jeśli chodzi o gadżety związane ze Świdnicą. Wśród nich są nowe kubki – z wieżą ratuszową, ze zdjęciami starej Świdnicy (aż trzy rodzaje), kubek z sympatycznym napisem „I love Świdnica” oraz aż rodzaje kubków jednolitych z logo Świdnicy.” Jakież to urocze. Continue Reading…

Gru
5

Spóźnione bohaterstwo

Spóźnione bohaterstwo

Po opowieści Prezesa o 13 grudnia 1981 roku, jaką zamieściła GP w wywiadzie ze wspomnianym Jarosławem K. można tylko zacytować najnowszy wpis na blogu Ewy Wanat zaczynający się od słów „Nie będę pisać o…..”. I ja też nie będę komentował tej kuriozalnej skargi na Generała, który zapomniał internować wybitnego opozycjonisty. Zaliczyłem, pamiętny 13 grudnia i kilka razy już o tym pisałem. Było jak było. Przede wszystkim zimno. Sądzę, że najrozsądniejszym będzie zamieszczenie apelu bohatera tamtych czasów (czy ktoś chce, czy nie chce) – Władysława Frasyniuka. Continue Reading…

Gru
2

Między młotem a …. Marszałkiem

Między młotem a …. Marszałkiem

Do świąt w całym województwie odbywają się konsultacje społeczne, na których będzie można zgłaszać uwagi i poprawki do projektu Strategii Rozwoju Województwa Dolnośląskiego. Podobno w konsultacjach może wziąć udział każdy chętny. Myślę, że to ważny dokument, ale dla przeciętnego zjadacza dolnośląskiego chleba nie taki atrakcyjny, jak choćby ostatni występ pewnego Świdniczanina w mieście Częstochowa. O tym gadają wszyscy i prześcigają się w domysłach. O kierunkach rozwoju swojego regionu, tylko urzędnicy i samorządowcy. A według mnie jest o czym mówić, bo jakoś niefortunnie się tam trafiło Świdnicy. Continue Reading…

Gru
0

Odwieczne prawo natury!

Odwieczne prawo natury!

Pani kierowniczko, ja to wszystko rozumiem! Ja rozumiem, że wam jest zimno! Ale jak jest zima, to musi być zimno, tak? Pani kierowniczko, takie jest odwieczne prawo natury!
Któż nie pamięta tych „magicznych” słów? Pewnie z mojego rocznika wszyscy. Bo „Miś” to „Miś”- na miarę naszych czasów. A tymczasem przymroziło całkiem solidnie. Gdy wyjeżdżałem w piątek z Wrocławia były raptem dwa stopnie na minusie. A dzisiaj rano nie mogłem znaleźć słupka rtęci na termometrze mojej mamy. Zjechał aż do 12 stopni. Continue Reading…

Gru
0

Relatywiści na start!

Relatywiści na start!

Nigdy nie odważyłbym nazwać siebie znawcą Biblii. Choć jakąś elementarną wiedzę w tej materii mam. Pamiętam z dzieciństwa np. taką frazę tyczącą tego, by dać każdemu to, co mu się należy, co jest mu przypisane – „Oddajcie tedy, co jest cesarskiego, cesarzowi, a co jest bożego Bogu.” Słowa Jezusa skierowane do faryzeuszy, którzy podstępnie spytali go, czy należy płacić podatek Cezarowi. Fraza często używana w sporach o relację państwo –kościół. Mnie skojarzyła się z czymś innym, ale nie tak odległym. Na fali tego, co w ciągu ostatnich dni dzieje się w mieście w relacjach magistrat – tzw. opozycja (czytaj: błyszczący radny Januszek) można dostać lekkiej niestrawności myślowej. Continue Reading…

Aktualna strona 1 z 2