Archive for Marzec, 2013

Mar
0

Lewatywa na problemy powiatowej edukacji

Lewatywa na problemy powiatowej edukacji

Bez stosowania najbardziej wyrafinowanych „chińskich tortur” przyznaję, że im jestem starszy, z tym większym rozbawieniem reaguję na konfliktowe sytuacje. I nie wynika to wcale z braku empatii, czy zagnieżdżonego we mnie cynizmu. To chyba wynik podobnych przypadków, które doświadczyłem w przeszłości. Poza tym jestem dość mocno wyczulony na wszelkie przejawy manipulacji, jakich dopuszczają się tzw. politycy. Piszę tzw., bo używanie tego określenia w odniesieniu do miejscowych urzędników jest zwykłym nadużyciem, a w ich reakcjach nie ma krzty podłoża ideologicznego, a jedynie „czystej wody” prywata. Continue Reading…

Mar
0

Umyte zęby – wylecą z ….

Umyte zęby – wylecą z ….

Zima trzyma nadal, choć to już Wielki Tydzień. Aż chciałoby się zawyć z żalem – „A kiedyś na Dyngusa biegało się w majtkach”. Niestety dzisiaj nadal w użyciu czapka, szalik i rękawiczki. Tymczasem od rana rewolucjonista Duda zaczął swoją gierkę. Na razie tylko na Śląsku sprawdzono projekt – Strajk. Nie kocham od dłuższego czasu wszelkiej maści związkowców. Ani z prawej, ani z lewej strony. Wszyscy oni do perfekcji mają przetrenowane wyciąganie rąk. Po co się da. A z innej branży, Continue Reading…

Mar
2

„Ile razy poszedłem między ludzi, mniejszym wróciłem człowiekiem”

„Ile razy poszedłem między ludzi, mniejszym wróciłem człowiekiem”

Justin i Nikola mają przerąbane na starcie z powodu imienia. Tak twierdzą specjaliści od zachowań społecznych, znajomości rzeczy dziwnych i … moja NŻ. Zgadam się z tym i mogę do tego dodać, że podobnie przerąbane ma facet, który próbuje mi udowodnić, że nie jest tym, kim jest. Choćby znał na pamięć wszystkie złote myśli Seneki Starszego i poprawnie je cytował, a także był święcie przekonany o tym, że zaczaruje ową znajomością kogoś innego prócz członków swojej rodziny. Co mnie tknęło z tym rzymskim retorem? Pewnie przypadkowo oglądany radny z loczkiem wymądrzający się po sesji przed obiektywem kamery? Continue Reading…

Mar
4

Radny – to ma klawe życie

Radny – to ma klawe życie

Kiedyś dawno temu pieśniarz Chyła śpiewał „Balladę o cysorzu”. Autorem słów był nieodżałowany Andrzej Waligórski. Pieśń była zgrabna, dowcipna i barwnie opisywała ciężkie życie władzy. No, bo władza ma nie lekko. Wystarczy rozglądnąć się wokół siebie. Takie radny P. , zasłużony i wierny giermek WS, co to z niejednego garnka kapuśniak jadł podpadł swojemu zawodowemu pryncypałowi. I choć dla wielu jest to przykład „tarć wewnątrz frakcyjnych”, jakoś niewielu dopuszcza do siebie, że to przejaw najzwyklejszej niekompetencji i niedbalstwa w pracy urzędnika – radnego. Continue Reading…

Mar
0

1 + 1 = 1

1 + 1 = 1

Awantura o łączenie dwóch szkół średnich nabrzmiewa coraz bardziej i przyglądając się jej, odczuwam jakiś niedosyt. Brakuje mi czegoś konkretnego, że trzeba i nie ma innego wyjścia. W powietrzu szaleją emocje, oskarżenia, zarzuty, a o tzw. merytorycznym podejściu do sprawy zapomniano. Bo, o co qaman? Continue Reading…

Mar
2

Majdan -owe „atrakcje”

Majdan -owe „atrakcje”

Weekend mamy za sobą i przy okazji także „geburstagowe” imprezy w dwóch świdnickich miejscach z „G” w nazwie. Do jednego z nich mam stosunek, z grupy tych złych. Do drugiego – rejczel – ciekawska-nieokreślony. „Świątynia Konsumeryzmu”, zwana przez wielu Galerią Świdnicką, mimo, że przez rok działa blisko mojego domu, to nie zasłużyła nawet na mały plusik. A wiadro niechęci do niej dopełniły ostatnie jarmarczne urodziny i cudaczny zestaw tzw. gwiazd, które miały zabawiać gawiedź. Continue Reading…

Mar
0

Jak nie kijem go, to … radną

Jak nie kijem go, to … radną

Co zrobić z radną, która uprawia prywatę i ma gdzieś interes wyborców? Kiedyś postawiono by ją pod pręgierzem i solidnie obito. A później pogoniono, w tę pędy, z miasta. A dzisiaj? Kijów mamy dostatek, więc może wrócić do starych sprawdzonych metod? Może była by to skuteczna metoda na powrót zdrowego rozsądku i nie zajmowanie się bzdurami. Continue Reading…

Mar
2

Kuźniar na śmietnik!

Kuźniar na śmietnik!

Gdyby dzisiaj żył młody Werter bohater powieści J.W. Goethego, na własnej skórze doświadczyłby, że nieszczęśliwa miłość do Lotte, to „pikuś” z tym, co od rana serwują nam telewizyjne ścierwojady. Podobno (nie sprawdziłem organoleptycznie, ale wiem z tzw. drugiej ręki) już od bladego świtu zalewają nas wiadrami informacyjnych pomyj. Continue Reading…

Mar
1

Tego nie można zapomnieć!

Tego nie można zapomnieć!

Powroty mają w sobie coś ciepłego i sentymentalnego. Tak jest, gdy wracam pamięcią do dzieciństwa, jego smaków, miejsc i ludzi. Ale dzisiejszy powrót bieli jest zaprzeczeniem tego wszystkiego. Podobno to ostatni tydzień takiej aury. Na dłużej nie zgadzam się. Ale czy moje „nie” ma jakieś znaczenie? Właśnie! Ubiegły tydzień kończyłem dobrym nastrojem, bo ruszył nowy projekt, którego jestem uczestnikiem. To zawsze dodaje mi energii, która w tym wieku jest szczególnie potrzebna. Continue Reading…

Mar
0

Juszczyk sprawdza OSiR

Juszczyk sprawdza OSiR

Sądziłem, że nie będę już zawracał sobie głowy casusem szefa OSiR i focha, którego w tej sprawie „walnęli” rajcy miejscy ze speckomisji ostrzący swoje zęby, (choć niektórzy może sztuczne szczęki z braku naturalnych) na szefostwo magistratu, ale ….Wydarzyło się coś, co lekko zmieniło moje wcześniejsze plany. Władza zleciła audyt zewnętrzny firmie Ryszarda Juszczyka, który przed laty, za rządów radnego Markiewicza, dyrektorował w owej firmie. Było to chyba 10 lat temu i dzisiaj Szanowny Audytor, to nie ten sam Ryszard J., Ale dla niektórych, szczególnie Radnego od Wieży to najgorsza zmora, jaka mogła radnego spotkać. Nie jest tajemnicą, że wspomniany Radny („Od Wieży i Księstwa Ś-J”) nie pałał 10 lat temu, i pewnie zostało mu to do dzisiaj najszlachetniejszym uczuciem do wspomnianego Ryszarda. Continue Reading…

Aktualna strona 1 z 2