Archive for Wrzesień, 2013

Wrz
7

Nie przenoście nam….

Nie przenoście nam….

Świdnicka sieć znów żyje kolejną sensacją. Tym razem „pod buty” poszła akcja miejscowego Forum Rozwoju, czy jakoś tak brzmiącej inicjatywy dotycząca wspominanych przeze mnie Sześćdziesięciometrowych Drzwi do Nieba. Tych, które mają, lub nie, stanąć przed Katedrą, a za przyszłym pomnikiem Patrona Miasta. Podobno inicjatywa chce „zmałpować” akcję niejakiego Martina Lutra, który na drzwiach katedry w Wittenbardze przybił swoich 95 tez. Continue Reading…

Wrz
9

Parkingowym skrytożercom mówimy stanowcze …..

Parkingowym skrytożercom mówimy stanowcze …..

Po blisko miesięcznej przerwie zafundowałem sobie wczoraj dłuższy spacer po mieście. W zasadzie niewiele się, na szczęście w nim zmieniło, choć w niektórych miejscach zapowiada się coś nowego. Myślę o Kolejowej i okolicach dworca PKP. Rozgrzebany plac budowy, na którym trudno było wczoraj dostrzec choćby jednego opartego o łopatę „fachowca”. Continue Reading…

Wrz
0

Pierd… nie robie!

Pierd… nie robie!

Choć podobno dzisiaj mamy Dzień Witania, jak wczesny świtem oznajmił fejsikowy Syzyf z Wierzbnej, życząc swoim „lubicie -lom” pachnącej kawusi, rozkosznej herbatunii, tudzież zsiadłego mleka, to mnie rozbawił do łez pewien niezwykle bystry komentator netowy. Zazwyczaj do tej „literatury” podchodzę dość ostrożnie, ale to, co przeczytałem kilka minut temu pobiło wszystko. Nawet wspomnianego Robercika, którym mnie ostatnio straszyła znajoma Matka. I niech Jej to wyjdzie na zdrowie. Ale do rzeczy. Continue Reading…

Wrz
4

Nie matura, lecz chęć szczera….

Nie matura, lecz chęć szczera….

Czytam poranne dywagacje pewnego, lokalnego portalu na temat przyszłej władzy w moim mieście i nie mogę wyjść z podziwu, nad niektórymi stwierdzeniami miejscowych tzw. samorządowców. Choć może to przesada, bo owi „wolnomyśliciele” (nie ze względu na otwarte spojrzenia na świat, a raczej nieśpiesznie myślący) jakoś nie wychodzą ze swoich butów. Przyciasnych i dość ograniczonych pojęciowo. Na pierwszy ogień weźmy radnego z fantazyjną grzywką, wysokiej klasy specjalistę na rynku roznoszenia hipermarketowych gazetek. Z czym ów sesyjny „pistolet” wystrzelił? Continue Reading…

Wrz
2

Starosta przewietrza Zarzecze, a śmierdzi nadal

Starosta przewietrza Zarzecze, a śmierdzi nadal

Podobno dzielny starosta zamknął śmierdzące wysypisko na Zarzeczu. Tak donosi lokalny portal. Wyszedł na bohatera, jak radny z Partii Miłości, który osobiście pofatygował się na miejsce, bo sprawdzić, czy cuchnie, czy może pachnie. Newsy pozytywne, ale….. czy kończące cuchnącą aferę? Nie byłbym optymistom. Po pierwsze, dlatego, że od papierowej decyzji starosty do opróżnienie placu droga daleka. Continue Reading…

Wrz
2

„Cyrkowcy” z rady

„Cyrkowcy” z rady

Dzisiaj, w południe, na wrocławskim Nowym Targu, czyli placu przed tamtejszym magistratem rusza Jarmark Produktów Świeżych. Będzie na nim można kupić tradycyjne produkty spożywcze. W samym środku miasta. Jakieś 400 metrów, w linii prostej od słynnego Rynku. Jarmark będzie imprezą cykliczną. W tym roku odbędzie się we wrześniu i październiku, w każdą środę i czwartek. Na stoiskach handlowych pojawią się produkty z gospodarstw rolnych i ekologicznych, także z Doliny Baryczy. Continue Reading…

Wrz
7

Mały Rycerz z Kalna skumał się z Gowinem?

Mały Rycerz z Kalna skumał się z Gowinem?

Ktoś powiedział, że nie lubi poniedziałków. A dla mnie to taki sam dzień, jak inny. Choć ten wczorajszy. Był interesujący. Po pierwsze dowiedziałem się z dobrego źródła (od mojej ulubionej radnej BMX), że nie będziemy mieli jednak w Świdnicy – kandydata na Prezydenta z Jastrowa. A już ostrzyłem sobie pióro na to wydarzenie. Co, jak co, ale taka kandydatura to gratka. Continue Reading…

Wrz
0

I Mistrz musi, jak go przymusi

I Mistrz musi, jak go przymusi

Warzenie wizerunkowego bigosu w cieple, raczej w cieniu (choć w cieniu niewiele się uwarzy) ma długoletnią tradycję. Od szczytów aż po doliny. Dlatego nie dziwi mnie te nachalne posługiwanie się przez „Powiatowych” facetem z Wierzbnej, który został mistrzem w rzucie młotem. Duzi i całkiem mali, etatowi i z wyboru, ściskają go przy byle okazji. Zapraszają na otwarcie roku szkolnego, wręczenie czegoś tam i za coś – takie szaleństwo skierowane na to by być zauważonym i kreowanym na Ojca Opatrznościowego Każdego Sukcesu. Continue Reading…

Wrz
0

Uwaga na desant z Żarowa!

Uwaga na desant z Żarowa!

Już miałem pisać o „desancie z Żarowa” na moje miasto, ale wyszło słońce i przeczytałem, że w okolicznych lasach zaroiło się do grzybów. Nie takich stetryczałych, jak ja, ale prawdziwków, podgrzybków a nawet miejscami opieniek. W tym roku to dość późno, bo pamiętam czasy, gdy pierwszy wysyp brunatnych podgrzybków przeżywałem w lasach pod Trzcielem już w Polowie lipca. Co począć, jaką pogoda, takie grzyby. Mam nadzieję, że w tym roku, choć raz powłóczę się lesie i nacieszę koszem. Niekoniecznie pełnym. Continue Reading…

Aktualna strona 1 z 1