Archive for Grudzień, 2013

Gru
0

Zwycięży zdrowy rozsądek?!

Zwycięży zdrowy rozsądek?!

Świąteczny optymizm nie gaśnie we mnie wraz ze zjadanym ostatnim dzwonkiem wigilijnego karpia. Tradycyjnie smakował i smakuje wyjątkowo. Nadal grzeję się w cieple wytworzonym przez „Wyjątkowych, i ze Świdnicy”. To chyba miłe, że dłużej pamięta się dobro niż bylejakość i grę pozorów. Jako, że za kilka godzin kończymy ten rok warto by pokusić się o jakieś resume. Continue Reading…

Gru
0

Wspaniali, i ze Świdnicy!

Wspaniali, i ze Świdnicy!

Bywają takie chwilę, kiedy zupełnie niespodziewanie dociera do mnie coś, co wzrusza, napawa optymizmem i po prostu bardzo cieszy. Tak było wczoraj. Zastanawiałem się, jak zapisać ten świąteczny czas. Pomysłu, jak na lekarstwo, a otarcie się o wyświechtany banał jakiś mnie nie pociągało. I masz pan! Czytam i zaczynam rosnąć (wewnętrznie). Bliscy mi młodzi ludzie z portalu, w którym zamieszczam swoje „bazgroły”, wspólnie z niemniej wyjątkowymi innymi ludźmi, poszli podzielić się opłatkiem z mieszkańcami schroniska dla bezdomnych im. Brata Alberta.

Continue Reading…

Gru
1

Nauczyć czuć się ludźmi

Nauczyć czuć się ludźmi

Tytuł jest śródtytułem z listu zamieszczonego dzisiaj na łamach gazeta.pl. Może zabrzmieć pretensjonalnie, ale czas świąt może mnie rozgrzeszy. Choć w zasadzie nie mam się, z czego tłumaczyć. Poczucie tego, że jest się człowiekiem, a nie kimś nadprzyrodzonym, wyjątkowym; kimś, który innych toleruje a siebie ma za coś lepszego, powinno być uświadamiane od narodzin. Zaczęło się z rana. Przez zupełny przypadek. Najpierw podczas tradycyjnej „prasówki” czytałem list Iwana Wyrypajewa, który wczoraj, w zastępstwie męża odczytała jego żona –Karolina Gruszka. Rosyjski reżyser i dramatopisarz oraz aktorka Joanna Moro otrzymali wyróżnienie z rąk ministrów spraw zagranicznych Polski i Rosji za wybitne zasługi w dziele wzajemnego zbliżenia i porozumienia społeczeństw obu krajów. Może dla wielu to polityka. A mnie ( i nie tylko) ujęły te przejmujące słowa, pozbawiony jakichkolwiek politycznych wątków. Taki zwykły ludzki list. Continue Reading…

Gru
0

Przed szkodą i po szkodzie – głupi

Przed szkodą  i po szkodzie – głupi

Jeden z dramatów naszych tzw. samorządów (istotny moim zdaniem) polega na tym, że zasiadają w nich ludzie obdarzeni niezwykle krótka pamięcią i brakiem wyobraźni. Obserwuję owo zjawisko od blisko półwiecza i nic, w tej materii na lepsze nie zmienia. Przypomniałem sobie o tym, wczoraj podczas rozmowy pewnej pani dziennikarz z Aleksandrem Smolarem, szefem Fundacji Batorego. Było o kryzysie władzy, o naszym państwie. Było konkretnie i bardzo mądrze. Dlatego, że wszystko można było zrozumieć. Continue Reading…

Gru
0

Nie chcieli, ale musieli!

Nie chcieli, ale musieli!

To jedna z najlepszych wiadomości, jaka doszła do mnie z mojego rodzinnego miasta. Grupa ludzi mocno związana z handlem, gastronomią i działalnością gospodarczą powołała stowarzyszenie „Kaduceusz”. Chcą sami, może nawet bez oglądania się na to, co zrobi magistrat, tchnąć życie w świdnicki Rynek i Stare Miasto. Nic lepszego nie mogli wymyśleć. Brawa wielkie i trzymam kciuki! Continue Reading…

Gru
10

Bigosowy weekend czas zacząć

Bigosowy weekend czas zacząć

Lubię przedświąteczny czas. Nawet nie same święta, ale te dwa tygodnie przed. Czuję się wówczas, jak „za dzieciaka” w moim rodzinnym domu. Jestem wysyłany z siatką po sprawunki, oczywiście po kilka razy dziennie. W miarę tego, jak coś się przypomni „szefowi kuchni”. Odpowiada mi rola „podkuchennego”, bo za nic tak naprawdę nie odpowiadam. A mogę się przydać. Choć nie – odpowiadam, za jakość kiszonej kapusty. To jest moje królestwo. Co dzień to inne zapachy. Continue Reading…

Gru
2

Kombatanci do lamusa

Kombatanci do lamusa

Mimo, że jutro kolejna rocznica stanu wojennego, to postanowiłem skończyć z piśmiennym kombatanctwem. Raz na zawsze. Choć może, kiedy poczuję taką potrzebę i coś wspomnę. Ale dzisiaj, a tym bardziej jutro, nic nie będzie o 13 grudnia 1981 roku. Wystarczy oglądania się do tyłu. Zostawiam to miejskim ekspertom od tego, których jak widzę, z roku na rok coraz więcej. Nawet problemem staje się wymienienie ich wszystkich, z imienia i nazwiska. Tak się nam namnożyło bojowników o wolność i demokrację. Continue Reading…

Gru
2

O opłatkowych spędach (dla Gosi)

O opłatkowych spędach (dla Gosi)

Wczoraj na falach eteru, ale nie tego do usypiania, w RFM Classic oznajmiono, że zaczyna się czas korporacyjno – urzędowo – służbowego łamania opłatkiem. Tradycja dość świeża, ale wrastająca, niczym perz, w świąteczny czas. Ma najczęściej swoje dwa oblicza. W grudniu to zbiorowe łamanie opłata. A wiosną, także masowe dzielenie się jajem. Continue Reading…

Gru
4

O Mariuszu, który się „Migawce” nie kłaniał

O Mariuszu, który się „Migawce” nie kłaniał

Jeszcze do wczoraj wydawało mi się, że kopanie innych tylko, dlatego, że mają talent i obrzucanie ich gów…, dlatego, że odróżnia się swoją wyjątkowością, to domena zgredów, takich jak ja. Ale chyba będę zmuszony zmienić zdanie. Okazało się, że zawiść i ciągnące się za nią inne negatywne emocje stają się nie obce wchodzącym w życie młodzieńcom. Mało, że nie potrafią cieszyć się sukcesem swoich ziomków, to dyskredytują ich, sugerując niecne intencje i…. nie wiem, już sam właściwie, co? Continue Reading…

Gru
2

Starszy Pan Odnaleziony

Starszy Pan Odnaleziony

Choć w św. mikołaje nie wierzę już od dawna, to dzisiaj dałem się zaskoczyć. Przez zupełny przypadek byłem świadkiem bardzo sympatycznej rozmowy pomiędzy pewnym redaktorem ze stacji, której nazwy nie będę ujawniał (z całą pewnością nie była to TW Republika, ani tym bardziej TW Trwam) a Grzegorzem Wasowskim i Moniką Borzym. Właściwie powinno być odwrotnie, bo Monika to urocza młoda kobieta z bardzo ciekawym głosem. Skąd ta rozmowa? Continue Reading…

Aktualna strona 1 z 2