Archive for Marzec, 2014

Mar
0

Jest jeszcze panna Hela

Jest jeszcze panna Hela

Niedzielnym popołudniem nieco znużeni wiosenną zmianą czasu, znacznie bardziej politycznym zgiełkiem tygodniowym sięgnęliśmy z moją NŻ do niezastąpionego, w takich momentach, Mistrza Młynarskiego. I wpadła nam w ucho piosenka o tekście, jak balsam. Prostym, dowcipnym i oczyszczającym. Może ją pamiętacie – „Jest jeszcze panna Hela”? Pewnie mniej znana od takich szlagierów, jak „Róbmy swoje”, czy „Niedziela na Głównym”. Ale cudowna w swojej radosnej prostocie. Continue Reading…

Mar
0

kup se splendor

kup se splendor

Kończy się marzec i powinno pachnieć już wiosną. A tymczasem zewsząd dopada mnie zalatujący stęchlizną przedwyborczy smorodek. A to po mistrzostwach w przystawkach za 15 zetów, rumieńców nabiera kolejny hit Przedgórza Sudeckiego. Nie mniej ni więcej, jak Plebiscyt na Kamieniarza 2013. Na nieszczęście nie ma on nic wspólnego, z zacnym dłubaniem w kamieniu. To znów kolejna odsłona papierowego pijaru dla spragnionych jesiennych sukcesów wyborczych. Mechanizm jest prosty do bólu, bo jakieże by miał być wyrafinowany. Za jedyne 2, 45 brutto można zostać Otoczakiem AD 2013.
Continue Reading…

Mar
0

Wojciechu, do rondla!

Wojciechu, do rondla!

Dzisiaj na początek wspomnienie hymnu z „Właśnie leci kabarecik”, autorstwa Olgi Lipińskiej. Jest w nim takie zdanie – „wszystko już było, rzekł Ben Akiba”. Bezmyślne nucenie tego kawału doprowadziło mnie do odkrycia, że nie wiem, kim był wspomniany Ben. I masz ci los! Znów trafiłem na swój ulubiony region etniczny. Okazało się, że to żyjący na początku nowej ery Josef Akiba ben żydowski rabin, tannanita. Jak podaje niezastąpiona Wikipedia przyczynił się do ustalenia ostatecznego kanonu Biblii hebrajskiej. Był zacnym mędrcem m.in. członkiem poselstwa żydowskiego do cesarza Domicjana. Ale najważniejsze, podobno powiedział, że wszystko już było. I może miał w tym rację, gdyby nie oglądał programu „Wojna smaków”. Tak, tak. Po obejrzeniu ostatniego, jak sugerują autorzy specjalnego odcinka, słowa zacnego syna Izraela straciły na aktualności. Continue Reading…

Mar
0

Prace służebne ważniejsze od rejterady pani Sabinki

Prace służebne ważniejsze od rejterady pani Sabinki

Od kilku dni szukam tematu i chyba przez zupełny przypadek dotarłem do „fascynacji”. To taki stan nie tylko ducha, który czasami można porównać ze wstępnym zakochiwaniem się. Któż z nas tego nie pamięta? Pewnie każdy, nawet taki zgrzybiały tetryk jak piszący te słowa. Fascynacje mogą być różne i dzisiaj chciałbym o ich bogactwie. Najpierw o tej mi najbliższej. Otóż od pewnego czasu moja NŻ (uważni Czytelnicy wiedzą, kto) pochłania pisma niejakiego Kennetha Wilbera. Continue Reading…

Mar
2

Jak „Książę” Bolko świnickim Pinokiem został

Jak „Książę” Bolko świnickim Pinokiem został

Pamiętacie bajowego Pinokia, któremu wydłużał się nos przy każdym kłamstwie? Nie? Koniecznie polecam „Shreka”. Ewentualnie, jeśli nie przepadacie za kukiełkami, posłuchajcie wczorajszej audycji PRW o tym jak starosta świdnicki, zwany Małym Rycerzem z Kalna walczy o przychylność miejscowej diecezji. Potrzebuje jej szczególnie teraz, przed wyborami samorządowymi AD 2014. Pisałem o tym, jak to niemal za bezcen podarowano miejscowemu seminarium działkę w środku miasta. Działkę po dawnym pogotowiu. Jak twierdzi rzeczony Rycerz , wzrostu oszczędnego, ale rozbuchanych ambicji – „zapuszczoną, w którą trzeba zainwestować bardzo dużo pieniędzy być cos tam powstało”. Mało tego. Zapuszczenie terenu będącego mieniem powiatu i podobno szczytny cel mam być argumentem „za”, Dziwnie pojmowana gospodarność w chwili, gdy powiat za rządów Rycerza z Kalna „dorobił się” nad 70 mln zł długu. Continue Reading…

Mar
0

Wyplatanie drogowych opowieści

Wyplatanie drogowych opowieści

Obecni w naszym życiu językowi ekwilibryści nazywają drogi nerwową siecią. Coś w tym jest. Prócz górnolotnego wzdęcia. Nie podlega dyskusji, że bez nowoczesnej owej „sieci” nie można wyobrazić sobie rozwoju gospodarczego. Doszła do tego wreszcie władza, „natchniona” priorytetami unijnego wsparcie na najbliższe lata. Koniec dotowania „kapitału ludzkiego” i szkolenia każdego, w każdej dziedzinie. Czas na trakty, drogi, szybkiego i wolnego ruchu, obwodnice etc. Mamy mieć w tym podobno i swój udział. Kilka dni temu „marszałkowi”, w nagminnym rozdawaniu pieniądze na lokalne „sieci” dotarli do naszego powiatu. Continue Reading…

Mar
4

Robienie wody z mózgu

Robienie wody z mózgu

Czym byłaby wycieczka do Bangkoku, gdyby nie można było się nią pochwalić na fejsiku? Zwykłą służbową podróżą do Wierzbnej. Czym było by odkładana wielekroć wizyta u fryzjera, gdyby też wiadomości o niej nie zawędrowała na wspomniany fb? Czym są codzienne focie robione o zmierzchu lub świcie z ckliwymi cytatami o szczęściu, mądrości, odwadze, czy innymi okazjonalnymi dyrdymałami? Oczywiście także wrzucane gdzie trzeba? Współczesną odmianą kuchennej makatki wiszącej dawno, dawno temu u mnie w domu z napisem – „Dobra gospodyni, dom wesołym czyni”. Continue Reading…

Mar
0

Tylko, po co

Tylko, po co

Mądrzy ludzie od zen uważają, że mówienie o sobie jest w porządku, tylko, po co to robić… Jakoś naszła nas taka myśl w niedzielne przedpołudnie podczas słuchanie ulubionego radia RMF Classic. Dzisiaj na tapecie u Miśki – Jackowskiej jest młody Dawid Ogrodnik. Młode pokolenie sceny. Uznany i ceniony za role filmowe. Brawurowy odtwórca głównej roli w „Chce się żyć”. Continue Reading…

Mar
0

Zdecydowanie trudna miłość

Zdecydowanie trudna miłość

Czy można przed północą przeżyć prawdziwą duchową ucztę? Zdecydowanie tak. Szczególnie wówczas, gdy otacza nas tyle bylejakości, biegania na skróty i tandety. Takie perełki jak „Miłość” Filipa Dzierżawskiego nie przebiją się w publicznej tv wcześniej. No, bo przecież pierwszeństwo mają „M jak…”, czy inne „Barwy walki”. Trzeba być wytrwałym i nie dać złamać się drzemce. A kiedy pokona się wszystkie przeciwności przychodzi to, co najważniejsze i oczekiwane. Dokument to chyba najczystsza forma opisywania świata. A „Miłość” jest dokumentem. To historia młodości, mierzenia się z przeciwnościami, wspólnych szaleństw, wielkich przyjaźni, konfliktów, rozczarowań, rywalizacji, pragnień i pomysłów na życie. Continue Reading…

Mar
0

Program partii, programem narodu

Program partii, programem narodu

Któż pamięta jeszcze to hasło? Pewnie tylko ci, którzy żyli w owych pokracznych czasach. Pokracznych w sensie relacji władza – obywatel. Choć tak naprawdę te relacje wcale się nie zmieniły. Jednym wydaje się, że wiedzą wszystko i w związku z tym robią, co im się podoba mając usta pełne pustych banałów. Drudzy zmęczeni traktowaniem ich, (czyli nas) przedmiotowo, tak naprawdę mają całą tę politykę w wydaniu centralnym i lokalnym w dup… Continue Reading…

Aktualna strona 1 z 2