Pewnie będzie to nudne, ale jesteśmy zalewani taką ilością spotów wyborczych, że nie sposób przejść obok nich obojętnie. Szczególnie te śpiewane mogą poruszyć całkiem dobrze wytrenowanego stoika. Do tego stopnia, że przypomniał mi się mityczny środek z czasów bliskiego mi Peerelu o nazwie johimbina. Młodzi, nieżyjący jeszcze, w tym „niezwykłym” okresie pewnie odbiorą to, jako ziele z czasów Mieszka pierwszego, które nagminnie stosowano ku zdrowotności. Continue Reading…