Archive for Listopad, 2014

Lis
6

Nie naprawia się statku na środku rzeki

Nie naprawia się statku na środku rzeki

I znów piątek. To miły dzień spośród siedmiu innych dni tygodnia. Od rana niesie ze sobą zapowiedź weekendowego lenistwa. Ten dzisiejszy jest w dwójnasób sympatyczny, bo kończy wyborczy maraton. Od nowego tygodnia zamilkną wszelkie tuby wyborcze – te elektroniczne i tradycyjne. Przez kilka tygodni jeszcze będziemy codziennie potykać się o plakatowe koszmarki, straszące na ulicach. Klejono jej z determinacją i rozmachem. Usuwa się opornie. Pod karą grzywny, której chyba nikt nigdy nikomu nie wlepił. A szkoda. Continue Reading…

Lis
0

Komu potrzeba fundacja „Spełniamy marzenia”?

Komu potrzeba fundacja „Spełniamy marzenia”?

Budowanie własnego zadania bez dogłębnej znajomości tematu, a posiłkując się li tylko opiniami innych jest obarczone sporą dozą ryzyka. Chyba że ci „inni” to bliscy ci ludzie, którym ufasz i wiesz, że nie wpuszczą cię w maliny. Długi ten wstęp, ale konieczny.
Dzisiaj chciałem o wczorajszej debacie, czy raczej show plebiscytowym, dwójki kandydatów na prezydenta Świdnicy. Sam nie oglądałem, bo warunki techniczne zaproponowane przez „stację transmisyjną”, a raczej stacyjkę zmusiły mnie do poszukiwania tłumacza czytającego z ruchu ust. Nie było takiego w pobliżu i dlatego nie skatowałem się doszczętnie. Ale od czego przyjaciele i znajomi, który byli w wirze spektaklu. Continue Reading…

Lis
0

Rozmowy o gołębicy w perłach wznoszącej się nad miastem

Rozmowy o gołębicy w perłach wznoszącej się nad miastem

Chyba wszystko już miesza mi się we łbie, jak mawiali dawniej ludzie. Oczywiście przez to szaleństwo wyborcze. I o ile w pierwszej odsłonie poziom mojego zaczadzenia był w miarę do kontrolowania, to w drugim akcie jest z tym trudniej. Ostatnio poranny risercz newsów rozpoczynam do lokalnej TV Teletop Sudety. A tu nowe, ciekawe zjawisko – „Rozmowa dnia”. A może „tygodnia”? Nieważne. Zdecydowanie ciekawsze są przenoszone za tym pośrednictwem treści. Są naturalnie wciąż świeże i z dnia na dzień coraz bardziej intrygujące. Continue Reading…

Lis
2

A to się narobiło

A to się narobiło

Jak donosi opiniotwórcza lokalna telewizja Teletop Sudety, może w Świdnicy zniknąć miejscowa organizacja Partii Prezesa Jarka. A to za sprawą świebodzickiej posłanki z tejże samej partii, która to realizując zawsze swój i tylko swój scenariusz polityczny wsparła w drugiej turze wyborczej Murdzka Wojciecha.
Tegoż samego, któremu wcześniej były radny miejski, a obecnie powiatowy z werwą wyrzucał stworzenia fabryki pudru, a może puchu (słynna mowa Garsteckiego podczas sesji absolutoryjnej kwiecień 2014) i inne bezeceństwa związane z finansowaniem poprzedniej kampanii wyborczej. Continue Reading…

Lis
2

Historia, które opornie uczy

Historia, które opornie uczy

Zmęczony ostatnimi dniami, w poczuciu najzwyklejszego niesmaku, sięgnąłem do swojego archiwum. Korciło mnie, by sprawdzić, o czym pisałem cztery lata temu. Dokładnie kilka dni po finalnej, drugiej turze wyborczej, w której rywalizowali, podobnie jak dzisiaj, Główni z Lewicy i WS. Oto, co znalazłem: Continue Reading…

Lis
0

Mamy i swoich separatystów

Mamy i swoich separatystów

Jeśli ktoś kiedykolwiek miał opory z uznaniem świdnickich ambicji bycia częścią wyjątkowej całości, to dzisiaj może okładać się pejczem na znak pokuty. Jesteśmy integralną częścią wszystkiego, co nowe (może nie tak do końca) i modne, ale czy niosące jakiś postęp, to już nie wiem. Tak, tak! Continue Reading…

Lis
0

Balladyna, czy Kreon?

Balladyna, czy Kreon?

Czytałem dzisiaj na sciaga.pl rozprawkę dla gimnazjalistów o władzy, która deprawuje. Jakież to pouczające. Musiałem się na to skusić, by osiągnąć jakiś poziom bezpiecznego dystansu.
Bo ileż razy można płukać kamień i drewniane dekielki w kamiennym garze z kiszoną kapustą? Albo szukać zajęcia na wymarłej działce? A przecież trzeba żyć i nie dać się zwariować. Wracając do owej rozprawki. Posłużę się kilkoma z niej cytatami, by inaczej spojrzeć na ten wymarzony afrodyzjak, który niektórym odbiera rozum, a dla większości jest celem życia. Continue Reading…

Lis
2

Dzisiaj odpłatnie zionę czekoladą

Dzisiaj odpłatnie zionę czekoladą

Piątek i Dzień Życzliwości. Środek kampanii wyborczej. Dziwna sytuacja, a może wcale nie? Przecież obrzucać się błotem i wytykać koligacje rodzinne można i robi się to zawsze, a potem staje przy corocznym łamaniu opłatkiem i życzy wszystkiego najlepszego. Jakież to cudownie wielkoduszne. Obrażaj i wybaczaj. Cóż, można i tak. Continue Reading…

Lis
9

Jaka w końcu – biała czy czerwona?

Jaka w końcu – biała czy czerwona?

Kolorem niby burak
Kształtem, cóż orzeszek
We fiolecie daje nura
Delikatny rzodkiewkowy meszek

Szczytem czupryna zielona
I coś niby kłącze na dole
To przecież Twoja korona
Urządza sobie wieczorne swawole

Owocem ziemi byłaś i udręki
Dopóki gorzki smak Twego środka
Nie skusił grzesznej ludzkiej ręki
Myślącej „marnujesz się słodka”

Warzywna formuła idealnie opisuje tzw. politykę. I tę lokalną także. Były dwa dni temu buraki. Dzisiaj czas na rzodkiewkę. Ulubiony dodatek kanapkowy świdnickiej kandydatki na prezydenta z ramienia SLD. Choć podobno, jak wieść miejska niesie, w czerwonym kandydatce coraz mniej do twarzy, rzodkiewkę chyba jednak nadal lubi, jak sama mi się kiedyś przyznała. Continue Reading…

Lis
1

Mały Rycerzu, obyś został starostą!

Mały Rycerzu, obyś został starostą!

„Leśnie dziadki” z PKW zafundowały nam niezły horror. Chyba rzeczywiście nigdzie indziej nie było takiego bajzlu wyborczego, jaki mamy u nas. Nie wiem, czy zlecą za to czyjeś głowy, ale gdy podobnie było w przechowalni doświadczonych towarzyszy od haratania w gałę… nic się nie stało. I tutaj pewnie też gigantyczną wpadkę zamiecie się pod dywan. Continue Reading…

Aktualna strona 1 z 3