Archive for Marzec, 2015

Mar
1

Kuszenie „najeźdźcy”

Kuszenie „najeźdźcy”

Otworzyć Rynek dla samochodów, osuszyć starą piwnicę po winach dla młodych twórców, rozdawać przewodniki po mieście na każdym rogu ulicy i w co drugim sklepie mięsnym – pomysły na zachęcenie turystów, by odwiedzili Świdnicę, a jej mieszkańcy by czuli się tu docenieni, sypią się jak z rogu obfitości. Gdyby pojechać klasykiem – jaki pomysłodawca, taki pomysł. I to by było w tzw. Wielkim Tygodniu na tyle. Nie mam zamiaru narzekać i kpić, bo staram się zachować wielkanocny umiar. Continue Reading…

Mar
2

P jak przekupa

P jak przekupa

Najpierw przypomnienie pewnego niechlubnego faceta i nie mniej odrażającej wypowiedzi, jaką zapisał się w najnowszej historii naszego kraju. Nazywał się Józef Cyrankiewicza i był premiera PRL. Ponad pół wieku temu, po strajku w Poznaniu w 1956 (Czerwiec ’56) powiedział, że władza nie da się „imperialistycznym” prowokatorom i agentom, a ręce będzie im odrąbywać w interesie dalszej demokratyzacji Ojczyzny. Co to była za demokratyzacja wielu pamięta. I jak skończył ten elegant z Krakowa także. Pomimo, że nie żyjemy w PRL-u i nie rządzą nami komunistyczne aparatczyki – niepokoją mnie działania – wypowiedzi podejmowane przez tzw. władzę wobec osób, które ją otwarcie krytykują. Tyle historia. Continue Reading…

Mar
0

Wypalanie wrzodów

Wypalanie wrzodów

Nie minęły dwa lata od chwili gdy, przebudowę budynku przy Długiej 33 i stworzenie w nim Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych honorowano „Dolnośląskim liderem RPO”. Wszędzie chwalono nowatorską inicjatywę, która otwierał szersze możliwości dla miejscowych ngo -sów. Był przy tym, i prezydent Komorowski, i przedstawiciele wielu samorządów z kraju. Minęły niespełna dwa lata i coś, co było modelowym rozwiązaniem stało się banalnym kawałkiem tortu, którym można dowolnie pokroić i „zeżreć” w myśl zasady – „Tera ja tu rządzę”. Continue Reading…

Mar
1

Czuję się współwinny

Czuję się współwinny

Chyba zaczynam odczuwać potrzebę posiadania superwizora. Nie to, żebym bał się o swoje zdrowie psychiczne, czy czuł, że dopadają mnie jakieś psychologiczne problemy zdrowotne. Choć może taki jest początek owych problemów. Nie wiem, nie mam doświadczeń w tym zakresie. Wracając do brzegu. Naszła mnie „superwizyjna” refleksja po przeczytaniu wczorajszego postu z bloga Jacka Żakowskiego. Continue Reading…

Mar
1

W szczęście wchodzę, jak w masło

W szczęście wchodzę, jak w masło

Zaczęło się cudownie. Piękne słońce i kotka Lula mrucząca między nami. Było kilka minut po godzinie 7. A przecież to sobota. Na dodatek wolna. Widocznie tak miało być. W końcu od północy mamy Międzynarodowy Dzień Szczęścia.
Moja ukochana i praktyczna żona stwierdziła natychmiast, że zamiast tego święta wolałaby Tydzień Drzemki w Pracy. Podobno do jego czczenia wymyślono specjalne gadżety. Np. okulary, które zamiast szybek mają obraz otwartych oczu. Boskie! Continue Reading…

Mar
0

„Dycha” dla prezydentki

„Dycha” dla prezydentki

Pełen niepokoju zagłębiałem się kilka dni temu w odmęty wywiadu, jaki Nowa Władza udzieliła najpoważniejszemu lokalnemu tygodnikowi. Miałem obawy, że „profilaktyczne” posypywanie głowy popiołem jakoś nie wypaczy sukcesu pierwszych 100 dni. I nie zawiodłem się. Ze specyficzną spornością i kokieterią Nowa Władza wystawiła sobie skromną czwórkę. Nie pamiętam, czy z plusem, ale śpieszę podać swoją subiektywną ocenę tego czasu: Dycha! Bez gadania!
Czytasz to, mój Drogi Czytelniku, z niedowierzaniem? I słusznie. Bo na tej fali nowego w mieście zachodzi tyle niespodziewanych wolt i odkryć, że nie mogę pozostać wobec tego obojętny. Continue Reading…

Mar
1

Zamienił stryjek siekierkę na kijek

Zamienił stryjek siekierkę na kijek

Najpierw dramatycznie „postawił się” miejskiej szpetocie. Tej reklamowej. Rok temu już oficjalnie w liście skierowanym do Irka – Dominanty, ówczesnego wiceszefa magistratu. Walił w nim w sprawdzoną nutę porównawczo-aspiracyjną: „Ilekroć wjeżdżam do rodzinnego miasta, uderza mnie feeria barw obskurnych reklam. Kto wydaje pozwolenia? Kto nad tym panuje i kto ponosi odpowiedzialność? Doszliśmy do ściany i absurdalnej sytuacji, w której można właściwie WSZYSTKO”. Continue Reading…

Mar
2

Urzędnika wynajmę na cztery lata!

Urzędnika wynajmę na cztery lata!

Dzisiaj będzie o mitach i ich zgubnym wpływie na człowieka. Pisano o tym od tzw. zarania dziejów i o tamtego czasu też wiadomo, ile złego przynosi wszelkie robienie czegoś ponad swoje siły i umiejętności. Po prostu „wyżej pępka nie podskoczysz”, jak mawiali na moim podwórku.
A zaczęło się od lektury komentarzy i refleksji ludzi, którzy mają coś do powiedzenia na temat naszej lokalnej codzienności. Póżniej zacząłem zastanawiać się nad tym, co „gryzie” ludzi rządzących miastem. Czy są z siebie zadowoleni? Czy uśmiechają się na widok tych, którzy inaczej niż oni widzą to, co się dzieje? Czy śpią dobrze? Czy mają „gdzieś”, to, co ludzie sądzą o ich poczynaniach? I czy zdają sobie sprawę, kim tak naprawdę są w tej naszej lokalnej codzienności? Myślałem, myślałem i … przypomniał mi się jeden z pierwszych tekstów, który tu „zawiesiłem”. Było to 30 września 2010 roku. Chyba przed kolejnymi wyborami samorządowymi. Tytuł był prosty – „Czy jest za co dziękować, Murdzkowi?” Continue Reading…

Mar
1

Czas na bliżej ludzi

Czas na bliżej ludzi

Dawno temu powstało powiedzenie „Im słoneczko wyżej, tym Sikorski bliżej”. Ale czas był wtedy ponury. A nadzieja była nie tylko matką głupich. Dzisiaj jest zupełnie innych czas. To samo słoneczko znów zaczyna unosić się coraz wyżej.
Stąd nowy, zupełnie dziewiczy w Świdnicy pomysł na promocję. Miało być bliżej ludzi, niech zatem będzie. Daruję go nieodpłatnie świdnickiej Nowej Władzy, która wdzięcznie fotografująca się ostatnio, z Biedroniem Robertem. I dlatego powinna uczyć się od niego, jak łączyć a nie dzielić. Na początek niech to będzie łączenie na nowej drodze życia miejscowych zakochanych. Murdzek Wojciech na to nie odważył się, to NW może bez oporów „błogosławić” zakochanych. Continue Reading…

Mar
0

Limeryk z okazji Dnia Kobiet

Limeryk z okazji Dnia Kobiet

Przepiękne dziewcze z Rabki,
Nie myło se kuciapki,
Robiła to, kolego,
Tylko marca 8-mego,
Więc niech się święci Dzień Babki.

Wszystkim znanym, i jeszcze nie poznanym, miłym, inaczej miłym, ale zawsze powabnym samych uśmiechów, nie tylko w kieszeni życzy Tetryk ze świdnickiego Rynku. Continue Reading…

Aktualna strona 1 z 2