Bywają w życiu tak dziwne sploty okoliczności, że starożytnym Czechosłowakom się nawet nie śniły. Często ich siłą sprawczą jest przypadek, zwany przez niektórych losem. To, co być może zdarzyło się ostatnio w moim rodzinnym mieście i o czym, dzisiaj pisze wałbrzyskie medium zwane TV Dam (czy jakoś tak) zaliczyć nie należy do efektu braku pamięci, czy przypadku. To, że Naczelna Nowa Wadza nie wywiązała się z obowiązków nałożonych na nią przez prawo, to moim zdaniem nie tylko niechlujstwo, ale wręcz zwyczajna głupota. Nie znałem dotąd żadnego urzędnika, takiej rangi, który sam podciąłby gałąź, na której siedział. By to zrobić trzeba być albo sadomasochistą, albo pozbawionym zmysłu przewidywania blondynem. Continue Reading…