Polityczne odwracanie biednego kota dupą trwa w najlepsze. Współczuję owemu „kotu”, bo bardzo wysoko cenię te zwierzęta. A że mamy ich w domu, aż trzy, to moje zapewnienie nie są li tylko teoretyczne. Tym razem po przerobionym na wszelkie sposoby haśle „pincet na każde dziecko”, przyszedł czas na darmowe leki dla siedemdziesięciopięciolatków. Oczywiście lud łyknął wyborczy grepsy, jak pelikan rybę i czekał. Dzisiaj okazuje się, że nadal może czekać i się …i tak nie doczeka. Jak oświadczył kilka godzin temu w radio Naczelny Kasjer Pan Henryk – „w kampanii mówi się skrótami i wyborcy źle zrozumieli rządzących obecnie”. Nic nowego pod piramidami. Continue Reading…