No i mamy kolejny ważny temat do przegadania. Oczywiście nie na imieninach u cioci Józi, ale podczas szacownej miejskiej sesji. Miał być zmiana w statucie dyscyplinująca gaduły z rady, ale „Czerwoni” utrącili knebel. W rzeczy samej to rewolucyjne posunięcie. Bo, jakże by ograniczać oratorów Januszków, czy innych miejskich Demostenesów. Choć podejrzewam, że żaden z tych „kwiecisto słowych” nie znają bliżej casusu niewysokiego Greka. A powinni. W związku z tym wszystkim, którzy byli zainteresowani racjonalnym wykorzystaniem czasu pracy rady miejskiej dedykuję wiersz mojego ukochanego Andrzeja Waligórskiego, licząc na chwilę refleksji.
DEMOSTENES
Obudziwszy się rano i poczuwszy wenę
Wywołaną widokiem wschodzącego słonka,
Nieszczęśliwy jąkała, mały Demostenes
Postanowił spróbować czy się jeszcze jąka.
Liczył bowiem na pewną poprawę w wymowie
Bo miał sen, że w dyskusji rozsądnie głos zabrał,
Więc spróbował powiedzieć wiersz o krasej krowie
W kropki bordo… Niestety! Rzekł tylko „kra..kra..kra”
I umilkł, i jął gorzko sam nad sobą płakać,
A mama, miast okazać zrozumienie dziecku,
Krzyknęła rozwścieczona: – Przestaniesz ty krakać???
Ożeż ty… – tu dodała mnóstwo słów po grecku
A kilka po łacinie. Więc nieszczęsny chłopiec
Ukrywszy się w nadmorskiej gęstwinie akacji
I znalazłszy tam twardy, granitowy kopiec,
Zaczął gryźć te kamienie w żalu i prostracji.
Gryzł, płakał i gryzł znowu krwawiąc sobie dziąsła
Nad nim Chronos odmierzał bieg zim i jesieni,
Aż młodzieniec doczekał się pierwszego wąsa
I spostrzegł, że w około zabrakło kamieni,
Bowiem wszystkie na proszek poprzegryzał gładko…
Zawiązał przeto rzemień z zgrzebnych ciżemek,
I pobiegłszy do domu rzekł wyraźnie: Matko!
A matka osłupiała i krzyknęła: Demek???
I pobladła z radości jak śniegi Epiru,
I spytała: Co teraz będziesz robił, mów, co?
Najlepiej się wynajmij do mielenia żwiru!
A na to Demostenes odrzekł: – Będę mówcą!
I był nim rzeczywiście, a za nim i inni,
Jak już gadać zaczęli, tak do dziś gadają…
Hej, wszyscy ludzie matek słuchać się powinni,
Ileż pięknego żwiru mielibyśmy w kraju!!!

Comments

comments