Jakby określili to bracia „starozakonni” – „Nasze idą w górę”. Dzisiaj po południu portal gazetywroclawskiej.pl informował – „Sławomir Mazurek, nowy prezes spółki Stawy Milickie zapowiada, że unikatowy rezerwat przyrody, dotąd znany z hodowli karpia, stanie się także atrakcją turystyczno-biznesową na Dolnym Śląsku. Marszałek województwa dolnośląskiego Rafał Jurkowlaniec powiedział w środę na konferencji prasowej, że spółka Stawy Milickie SA jest na etapie przekształcania. Przypomniał, że w listopadzie 2011 r. resort skarbu przekazał nieodpłatnie Stawy Milickie województwu dolnośląskiemu. Obecnie akcje spółki są warte ok. 150 mln zł. – Chcemy w tym wyjątkowym miejscu, rezerwacie przyrody, stworzyć klaster turystyczny” – powiedział Jurkowlaniec.
Nowy prezes (Sławomir Mazurek) zapowiedział, że spółka stworzy wokół Stawów Milickich infrastrukturę dla turystyki biznesowej. „Już w maju chcemy ruszyć z turystyką weekendową. Powstaną szlaki turystyczne, ścieżki przyrodnicze i rowerowe, miejsca piknikowe i punkty obserwacyjne. Powstanie też regionalne centrum z 60-70 miejscami noclegowymi i salami szkoleniowymi” – powiedział Mazurek.
Stawy Milickie będą również miejscem wakacyjnego wypoczynku dla wędkarzy, ornitologów, surwiwalowców czy zwolenników ekologicznego wypoczynku. Będziemy promowali turystykę ekologiczną” – dodał.
Powstanie również oferta dla turystów zagranicznych, oparta na sieci Living Lakes („żyjące jeziora” – międzynarodowa sieć jezior i innych zbiorników wodnych, które charakteryzują się wyjątkowymi walorami przyrodniczymi; obecnie na liście Living Lakes znajdują się 24 jeziora m.in. Bajkał, Morze Martwe, Balaton, Titicaca, Jezioro Wiktorii oraz „Stawy Milickie”; Living Lakes to także międzynarodowe porozumienie proekologicznych organizacji społecznych chroniących środowisko przyrodnicze akwenów należących do sieci).” No, proszę okazuje się, że pod bokiem rosną nam kadry zarządzające sztandarowymi spółkami regionu.

Comments

comments