Byli wielokrotnie tzw. „języczkiem u wagi” albo czwartym do brydża. Mam na myśli naszych zacnych potomków słynnego Wincentego z Wierzchosławic. Na szerokim forum krajowej polityki także i teraz spełniają taką rolę. Politycy PSL-u zawsze są gotowi, gdy potrzeba partnera do koalicji rządzącej. Przy tej okazji można „ugrać” sporo posad, rad nadzorczych i innych profitów. W notowaniach ocierają się o dno i progi pozwalające na zaistnienie w parlamencie. Ale ambicje mają na najwyższym poziomie. Zamieszali dzisiaj w nudnie snującej się kampanii wyborczej. Jak donosi e-wydanie Tygodnika Świdnickiego – „Nie tylko Wspólnota Samorządowa kusi świdniczan wolnym miejscem na liście. Jarosław Kurzawa, kandydat na prezydenta Świdnicy ją przebija i daje młodym mieszkańcom całe dwie listy. – Jeśli masz 20, 30 lat i chcesz zaistnieć w samorządzie, napisz do mnie – zachęca Kurzawa. Jarosław Kurzawa jest kandydatem na prezydenta z ramienia PSL. Ale podkreśla, że w wyborach samorządowych nie liczą się szyldy partyjne, a ludzie. Dlatego chce skupić wokół siebie głównie młodych.”
Kim jest ów reformator lokalnej sceny politycznej? Jak podaje wikipedia Jarosław Jan Kurzawa (ur. 26 czerwca1956 w Świdnicy) – polski polityk, samorządowiec, menedżer, poseł na Sejm II kadencji. Ukończył zootechnikę na AR we Wrocławiu. W latach 1983–1994 zajmował stanowisko prezesa zarządu w rolniczej spółdzielni produkcyjnej w Wiśniowej. Był posłem II kadencji wybranym z listy Polskiego Stronnictwa Ludowego w okręgu Wałbrzych.
Po roku 1997 pracował w działalności ubezpieczeniowej, reklamowej i w marketingu. W 2001 był doradcą ministra rolnictwa. Od 2007 prowadził własną działalność w zakresie doradztwa gospodarczego. W latach 1998–2006 pełnił funkcję radnego sejmiku dolnośląskiego, był przewodniczącym sejmiku w I i II kadencji. W 2006 nie został ponownie wybrany. Zasiadał we władzach krajowych PSL, w latach 1997–2001 pełnił funkcję wiceprezesa Naczelnego Komitetu Wykonawczego PSL. Od 2004 do 2007 działał w Socjaldemokracji Polskiej. W tym czasie był m.in. szef rady programowej wrocławskiego ośrodka TVP. W wyborach parlamentarnych w 2001 bez powodzenia kandydował do Sejmu z listy PSL, a w przedterminowych wyborach w 2007 z listy koalicji Lewica i Demokraci. Tyle o naszym nowym kandydacie na najważniejszy mebel w świdnickim Magistracie. A co z Tadeuszem Włodkowskim kandydatem , który miał być „czarno-zielonym” koniem tegorocznej kampanii i przewodził niezaprzeczalnie w pewnym dziwnym sondażu internetowym? Zniknął? Na razie nie doszedłem do tego. Takie imię i nazwisko dostrzegłem na liście kandydatów na radnych z ramienia Wspólnoty Samorządowej. Ale to może tylko zbieg okoliczności. Sprawdzimy w praniu!

Comments

comments