Podobno, jak donosi jeden z portali schody przy pl Kombatantów doczekały się. Koszty rekonstrukcji są dość podejrzane, ale co dzisiaj nie budzi emocji? Chyba tylko smak śledzia postnego w dawnym barze Płotka. Czy ktoś pamięta, gdzie się znajdował ów przybytek rybnej sztuki kulinarnej? Dzisiaj, a może wczoraj był tam sklep z butami. Naprzeciwko słynnego deptaku z ławeczkami i drzewkami przy wejściu w Łukową. Tak w „Płotce” można było zjeść smacznie, a i przy okazji „przetrącić” małe 50 g., Co to były za czasy?! Dzisiaj też są zupełnie niezłe. Nie wiem, czy ktoś ze świdniczan ma poczucie tej wiekopomnej chwili, ale Tetryk ma. Ostatnio skonstatowałem, że szykuje się nam z niecałe dwa tygodnie rewolucja komunikacyjna. W słynnej Galerii można będzie pośmigać na ruchomych schodach. Będą to pierwsze takie schody w mieście, a i w powiecie z całą pewnością. Schody na miarę naszego wejścia do Nowoczesnej Schodowej Europy. Już się na to cieszę. Wzruszenie odbiera mi wręcz siły i powoduje, że już dzisiaj ustawiam się w kolejkę, by, jako pierwszy wjechać na nich w …. Górę, aż do ….właśnie. Nie wiem jeszcze, dokąd, ale sprawdzę z całą pewnością.

Comments

comments