Nigdy nie zastanawiałem się za co tak uwielbiam pana Wojciecha Młynarskiego. No bo po co? Przecież niemal każde dziecko w moim wieku wie, że za jego piosenki. A dzisiaj szczególnie tę jedną, która zaczyna się od słów:
Ona jedna dostrzegała 

w durnym świecie tym jakiś ład 

własną piersią dokarmiała 

oczy mlekiem zalewała 

Wychowała jak umiała 

a gdy wyjrzał już człek na świat 

wziął swój los w ręce dwie 

i nie w głowie mu było że ..
Prosta i zrozumiała. Niech będzie moim, Tetryczym mottem na dzisiejszy Dzień Matki. Niech uśmiechnie się przy jej tekście i moją nieżyjąca już mama Teresa, i wszystkie, które poznały smak macierzyństwa.

Nie ma jak u mamy ciepły piec cichy kąt 

Nie ma jak u mamy kto nie wierzy robi błąd 

Nie ma jak u mamy cichy kąt ciepły piec 

Nie ma jak u mamy kto nie wierzy jego rzecz 

A tym czasem człeka trawił

spać nie dawał mu taki mus

żeby sadłem się nie dławić

lecz choć trochę świat poprawić

nieraz w trakcie tej zabawy

świeży na łbie zabolał guz

człowiek jadł z okien kit

lecz zanucić mu było wstyd

Nie ma jak u mamy ciepły piec cichy kąt 

Nie ma jak u mamy kto nie wierzy robi błąd 

Nie ma jak u mamy cichy kąt ciepły piec 

Nie ma jak u mamy kto nie wierzy jego rzecz 

Comments

comments