Długo zastanawiałem się nad tym, czy ten temat jest warty potraktowania na blogu. Myślę, że zdecydowanie tak. Tym bardziej, że mam skrystalizowany pogląd na temat wykonywania kary śmierci w Polsce. A dzisiaj jeszcze znalazłem materiał o sondażu przeprowadzonym wśród dorosłych Polaków. Wynik? Mniej więcej po równo – „Za przywróceniem najsurowszej kary jest 51 proc. badanych. Przeciwników jest natomiast 45 proc., Co ciekawe, zaledwie 4 proc. pytanych nie ma zdania w tej sprawie. W grupie zwolenników dominują mężczyźni – 57 proc. Wśród kobiet 46 proc. uważa, że w Polsce należałby przywrócić stosowanie tej kary. Jeszcze inne dane pojawiają się, gdy ankietowanych zapytać o wiek. Otóż młodzi, bardziej radykalni i skłonni do szybkich osądów, są zdecydowanie za powrotem do kary śmierci. Aż 62 proc. badanych w wieku 18-24 lata jest za jej przywróceniem. Radykalnie odmienny wynik pojawia się w grupie 60 lat i więcej. Tu przeciwników wykonywania najsurowszej z kar jest już „tylko” 52 proc”. O podziale na linii elektoratów wyborczych nie będę pisał. To raczej oczywiste. W Polsce kary śmierci nie wykonuje się od 1988. Od 1995 roku obowiązywało moratorium na jej wykonywanie. 1 września 1998 została zniesiona nowo wprowadzonym kodeksem karnym z 1997 i zastąpiona przez dożywotnie pozbawienie wolności.
Z danych Amnesty International na grudzień 2010 r. wynika, że w 96 państwach nie obowiązuje kara śmierci. Nie zrezygnowało z niej dotąd 58 państw. Uchwalony w grudniu 1966 roku Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych, który ma wiążący charakter prawny, mówi o „przyrodzonym prawie do życia” każdej istoty ludzkiej. Moje pierwsze zetknięcie się z tym problemem nastąpiło dość wcześnie. Mój guru prawniczy pisał swoją prace magisterską właśnie o stosowaniu kary śmierci w Polsce, ale gdy ją czytałem miałem wówczas chyba z 15 lat i zero dojrzałości społecznej. Chyba dopiero scena wykonaniu wyroku śmierci na mordercy taksówkarza pokazywana przez Krzysztofa Kieślowskiego w „Krótkim filmie o zabijaniu” otworzyła mi oczy. I tak jak w tym sondażu młodzieńcza zapalczywość i filozofia szybkiego odwetu stępiała. Więcej dzisiaj we mnie pokory i może miłości bliźniego. W końcu już w Dekalogu zapisano „Nie zabijaj” i „Miłuj bliźniego swego, jak siebie samego”. Nie jestem zwolennikiem wykonywania kary śmierci w Polsce.

Comments

comments