Wczoraj w Tetrylowie było zabawnie-groteskowo. Tyle w sprawie Tetryk kontra blond prawniczka Choć korciło mnie, by zaprzęgnąć do pracy znajomych jurystów. Jednak rozsądek i stare przysłowie mojego ojca o „ruszonym kale” zwyciężyły. Karawana idzie dalej.

W przestrzeni magistracko – miejskiej był to też kolejny dzień realizacji TKM. Rozumiem, że podstawą rządzenia jest zaufanie, zaufanie, zaufanie i …. Kompetencje. Nowe chce mieć swoich i wymiata wszystko to, co zostało po poprzednikach. Stąd tabuny wiernych towarzyszy dostrzeżonych po latach i zaprzęgniętych do „mozolnej” pracy w radach nadzorczych magistrackich spółek. Można było się tego spodziewać, dlatego nie „szczekam” w nadmiarze.
Ale w przypadku wyrzucenia prezesa Ryśka z MZEC-u nie mogę wyjść z podziwu, nad logiką tego posunięcia. „Wymiata” się faceta, który przez lata jakoś uporządkował sprawę ogrzewania sporej części świdnickich mieszkań i w miarę normalnego funkcjonowania firmy. Mało tego. Ostatnie plany związane z dostarczaniem ciepła do starej części miasta przez MZEC budziły mój podziw i mogło to być pierwszym krokiem do ucywilizowania tej sprawy w Świdnicy. Pomysłodawców zwolniono i przyjęto na ich miejsca człowieka z odległego miasta. Czy to specjalista w tej dziedzinie? Nie wiem.
Z pobieżnego oglądu tzw. drogi kariery nie widać, by miał ów pan coś wspólnego o ciepłownictwem. Był urzędnikiem zajmującym się gospodarką komunalną, a ostatnio prezesem spółki powołanej do wykonywania zadań własnych gminy Jawor w zakresie gminnych dróg, ulic i placów, wysypisk i unieszkodliwiania odpadów komunalnych, gminnego budownictwa mieszkaniowego. Obecnie spółka zajmuje się również administrowaniem targowiska miejskiego oraz usługami transportowymi i wykonawstwem usług z wykorzystaniem dobrej bazy budowlano-sprzętowej. Spółka prowadzi odzysk surowców wtórnych w tym: butelek plastykowych, folii oraz makulatury. Posiada zintegrowane pozwolenie dla składowiska odpadów komunalnych. O paleniu w piecach nic nie pisze.
Dlatego smutno mi, bo pewnie nie doczekam chwili, gdy moje znajome babcie z Westerplatte, czy Łukasińskiego zapomną o noszeniu węgla z piwnicy i paleniu w swoich kopcących piecach.  
p.s. Fota „podebrana” ze swidnica24.pl./ Tomek sorry.

Comments

comments