Lis
4

Barwny jarmark, czyli wmurujmy „coś” dla ludu

Barwny jarmark, czyli wmurujmy „coś” dla ludu

Wjeżdżam do miasta od strony Pszenna a tam wita mnie niejaki Marek Baryłko. Pan na włościach z nieodległej ziemi żarowskiej , kandydat do sejmiku wojewódzkiego. Kilkaset metrów dalej ze sporego baneru uśmiecha się Wojtek Murdzek. I robi to dwa razy, bo mniejszy Pan Uśmiechnięty, jak nazywają obecnego prezydenta, na niektórych portalach internetowych „zdobi” przystanek podmiejski MPK. Continue Reading…

Paź
0

Jeszcze raz o debatowym ględzeniu

Jeszcze raz o debatowym ględzeniu

Nie mogę przejść do porządku dziennego nad tym, co usłyszałem podczas pierwszej i chyba jedynej prezentacji kandydatów na prezydenta Świdnicy. Nie mogę, bo wydaje mi się, że trzeba jasno i wprost powiedzieć, iż przed 21 listopada wszyscy ci, którzy mają apetyt do zajęcia gabinetu na pierwszym piętrze budynku przy ulicy Armii Krajowej , muszą przedstawić wyborcom zaświadczenie wystawione przez lekarza medycyny pracy o zdolności do ewentualnego wykonywania obowiązków na tym stanowisku. Continue Reading…

Paź
0

Kandydat Mariusz nie lubi wujka, czyli debata w „Piaście”…

Kandydat Mariusz nie lubi wujka, czyli debata w „Piaście”…

W „Piaście” były zawsze niezłe dancingi, kelner Franek, klepiący przechodzące dzieweczki zwiniętą gazetą i zupełnie przyzwoite placki po węgiersku. Ale teraz nadszedł czas debatowania, czyli popychania bzdetów kijkiem i zacny lokal zmieniono w „arenę” zapasów kandydatów na prezydenta miasta. Jakoś nie wierzyłem, że będą to interesujące dwie godziny do zagospodarowania i nie myliłem się. Continue Reading…

Aktualna strona 1 z 1