Wrz
0

Bezpartyjny fachowiec..

Bezpartyjny fachowiec..

Przypomniało mi się to hasło sprzed, chyba czterdziestu lat. Wymyślili je ówcześni partyjniacy, którzy chcieli udowodnić, że władza ma też ludzką twarz i rozum. I historia kołem się toczy. Teraz wraca to choćby w niektórych nominacjach na kandydatów w prezydenckich wyborach samorządowych. Taki wytrawny polityk, jak prezes Jarosław stwierdził ostatnio w radiowej Trójce, że nie wierzy w wygraną PiS-u w wyborach samorządowych. Skoro tak, to, po co na nich głosować może wydedukować przeciętny Kowalski, który nie ma ugruntowanych poglądów i głęboko w …nosie ma politykę. Continue Reading…

Wrz
0

Chłop żywemu nie przepuści…

Chłop żywemu nie przepuści…

PAP informuje, że w Dzienniku Ustaw opublikowane zostało rozporządzenie premiera Donalda Tuska w sprawie zarządzenia wyborów samorządowych na 21 listopada. Oznacza to, że formalnie ruszyła samorządowa kampania wyborcza. Dzisiaj, pewien dobrze poinformowany znajomy „sprzedał” mi sensacyjną wiadomość – „Na scenę polityczną powiatu świdnickiego powraca dawno niewidziany i niemal zapomniany, Książe z Wirek – jak to ujął ów znajomy – sam Bolesław Wielki, obwołany nie tak dawno Bolkiem Świdnickim – były wojewoda i radny. Continue Reading…

Wrz
1

Bomba poszła w górę – konie ruszyły z kopyta…

Bomba poszła w górę – konie ruszyły z kopyta…

Jesienne wybory samorządowe pogoniły niektórym solidnego kota. Choć dla tych, jak np. WS, to nic wyjątkowego. To, co zawsze podobało się mi w tym stowarzyszeniu to planowe działania i wytyczanie długoterminowych zadań. Brzmi niczym agitka z minionego okresu, ale to właśnie tak było we Wspólnocie. Już kilkanaście lat temu dochodziły do mnie informacje, że po to by nie zostać z ręką w nocniku na wyborach, już na początku kadencji zbierano z diet radnych różnych szczebli pieniądze na fundusz wyborczy. To świadczy o wyjątkowej zapobiegliwości i profesjonalizmie. Continue Reading…

Wrz
0

Polityka to kwaśne jabłko zanurzone w błocku…

Polityka to kwaśne jabłko zanurzone w błocku…

Czyżby to koniec lata? Chyba niemożliwe. Za szybko i za duży szok. Jeszcze wczoraj grzało niemiłosiernie, a dzisiaj temperatura zjechała ponad 10 stopni w dół i leje, jak ze strażackiej sikawki. Może warto jeszcze mieć nadzieję, że jeszcze będzie miło i słonecznie. A tymczasem naszło mnie na starość, to, co nachodzi dzisiaj niemal, co drugiego siedzącego przed komputerem. Jak masz możliwość powiedzenia komuś drugiemu, co siedzi w tobie, to pisz. I tak rosną, jak grzyby po deszczu, rzesze blogerów. A trafiło i we mnie. Skoro trafiło to niech to będzie miało jakiś sens. Continue Reading…

Aktualna strona 1 z 1