Ostatnie wybory samorządowe także przeprowadzano w listopadzie. Z tą tyko różnicą, że była to niedziela 12 listopada. Dlatego kończąca się kadencja obecnego samorządu przypada na ten dzień. Scena polityczna ówczesnej Świdnicy nie różniła się specjalnie od dzisiejszej rzeczywistości. Najpoważniejszym kandydatem do fotel prezydenckiego był tak, jak i obecnie współtwórca Wspólnoty Samorządowej – Wojciech Murdzek. Świdniczanin o sporym doświadczeniu samorządowym i jasno sprecyzowanych poglądach. Jedno, co drażniło w nim niektórych to brak zdecydowania i nieśpieszne podejmowanie decyzji. Ale po za tym nie słyszałem o jakichś minusach, które dyskredytowały tego kandydata. Później okazało, że świdniczanie już w pierwszej turze oddali na Niego tyle głosów, że wystarczyło to do zwycięstwa. Na Murdzka głosowało 56, 97 procent wyborców. Komentując wyniki Wojciech Murdzek stwierdził wówczas, że „Mój program i Wspólnoty Samorządowej Ziemi Świdnickiej jest programem mieszkańców, ponieważ sami mieli szanse go współtworzyć, pewnie stąd takie poparcie. Moim głównym celem przez najbliższe cztery lata będzie szeroko rozumiana poprawa warunków życia, między innymi poprzez proces rewitalizacji miasta i wyzwolenia ogromnego potencjału drzemiącego w świdniczanach. Nadal będę pozyskiwał inwestorów i wspierał lokalne firmy, aby mogły się rozwijać i zatrudniać ludzi.
Na lidera Świdnickiej Wspólnoty Samorządowej zagłosowało cztery lata temu 11.126 osób. Na Alicję Synowską z Platformy Obywatelskiej RP głosowało 3.878 osób, zaś na Adama Markiewicza (SLD+SDPL+PD+UP Lewica i Demokraci) – 2.877 osób. Kolejne miejsca zajęli: Zdzisław Natanek („Niezależni” Zdzisława Natanka) – 768 głosów, Kazimierz Bełz (Lewica Samorządowa) – 637 głosów oraz Zbigniew Lachowicz, wystawiony przez własny komitet, który otrzymał 243 głosy.
Zbliża się koniec kadencji i czas rozliczenia samorządowców. By dobrze ich ocenić, trzeba cofnąć się o ten okres i przypomnieć, co wówczas obiecywali. Ile z tego zrobili, a ile było tylko mydleniem oczu.

Comments

comments