A tak miło zapowiadał się ten ostatni wtorek sierpnia. Choć od kilku dni powiewa już jesienią, to właśnie dzisiaj postanowiłem spełnić swoje letnie, śniadaniowe marzenie. Jajecznicę na pomidorach. Lubię ją od dawna, a obecne pachnące słońcem pomidory nadają się do niej wyśmienicie. Oczywiście, od niedzieli czekają na swój czas także wiejskie jaja, przywiezione aż z Rokitek, położonych nieopodal Chojnowa. Nic tylko zaczynać ucztę. Wystartowałem i po chwili czułem niebotyczny jej smak. Chwilę potem postanowiłem sprawdzić, co tam na fejsisku i ….. masz babo placek.
Pierwszy, poranny news tak mną wstrząsnął, że moja uczta poranna niemal w całości wróciła mi do gardła. No, bo jak się nie wkurzyć, gdy czyta się, iż „współpracującemu z PO Rafałowi Dutkiewiczowi w jesiennych wyborach przybędzie groźny kandydat na prezydenta Wrocławia. Start rozważa Michał Janicki, były wiceprezydent miasta, dziś w konflikcie z magistratem. Janicki jest politycznie związany z Grzegorzem Schetyną. Dlatego w Platformie słychać, że jego start to inicjatywa byłego marszałka Sejmu liczącego na potknięcie Dutkiewicza i patronującej mu PO.” Bo kto to jest jakiś Janicki? Kogo reprezentuje i co wie o potrzebach moich sąsiadów z kamienicy, czy Ołbina? Poza tym, że znany jest ze swoich procesów z miastem i lansowania się wcześniej przy Euro, teraz podobno sprzedaje jakieś garnitury na Świdnickiej. Niemal nie trafił mnie szlag. Po raz kolejny okazało się, że tej zgrai tzw. polityków elektorat, to banda głupków, którym można sprzedać każdy kit. Cóż mnie obchodzi, że Grzegorz S. nie lubi się z Rafałem D.? To ich prywatna sprawa. A wybory prezydenta miasta nie są miejscem do rozgrywania takich „pieprzonych” wojenek. Kiedy o tym myślę, aż ręce opadają mi z bezsilności. Nie potrafią już chyba wyobrazić sobie, jak w głębokiej du…e można mieć mieszkańców, gdy chce się sięgnąć po władzę. Myślę, że moja filiżanka goryczy i zniesmaczenia już się przelała. W listopadzie będę głosował na radną Mirosławę Stachowiak – Różecką, niestety z PiS, jako przyszłego prezydenta mojego obecnego grodu.

Comments

comments