Wśród potwierdzonych przez ostatni tydzień prawd, jedna bezapelacyjnie, pozwala mi z ufnością patrzeć w przyszłość. To twierdząca, że polityka to nie pępek świata i wywołuje emocje, tylko wśród tych, którzy lubią się w niej „paplać”. Dla tzw. ludzi normalnych pokroju pana Wiktora, czy Tomka, a nawet pani Pauliny – sympatycznych ludzie, z którymi ostatnio spędziłem wiele czasu, sprawa ministra Nowaka, tego od bajeranckich zegarków, czy „nadmuchana” lokalna histeria z miejskimi radnymi i Waldkiem S. w rolach głównych to rzeczy nie warte uwagi i czasu. Mają gdzieś, bo to wcale nie wpływa na ich codzienne życie. Marzenia czy nawet problemu, z którymi się borykają. Ludzie żyją swoim rytmem i jednego, czego pragną, to żeby im nie przeszkadzać i nie wtrącać się w to, co robią. Po raz kolejny potwierdza się prawda, że w życiu najważniejsze jest zdrowie i święty spokój.
A jeśli do tego, natura funkcjonuje wg scenariusza rozpisanego od tysięcy lat, to tylko trzeba się z tego cieszyć. Deszcz w maju to zbawienie. A jeśli jest przy tym odpowiednia temperatura, to możemy być spokojni o kondycje tego, co wsialiśmy w swój grunt.

Comments

comments