Archive for Grudzień, 2010

Gru
0

„Mały rycerz” z Kalna daje ciała…

„Mały rycerz” z Kalna daje ciała…

Koniec roku nie jest wcale nudny. Szczególnie w tzw. powiecie. Najpierw wpadka z budżetem, który „zjechała” Regionalna Izba Obrachunkowa. Podobno był to skutek wadliwej interpretacji przepisów. Później cudaczne zmiany godzin urzędowania w nadchodzącym roku. Pisałem o tym kilka dni temu. Wczoraj wyszła na jaw „afera” ze panią Skarbnik. Continue Reading…

Gru
0

Czy bilans musi być na zero?

Czy bilans musi być na zero?

Jeszcze dwa dni starego roku, a mnie się wcale nie uśmiecha robienie jakiegokolwiek podsumowania. Bo i po co? Co się zmieni, jeśli okaże się, że ten rok był taki, a nie inny?Czy to, że stało się w nim coś wyjątkowego, zmieni moje życie? Nawet nie tylko moje? Pewnie zmieni, w jakimś tam zakresie. Bo każdy dzień wywołuje takie zmiany. Ale nie demonizujmy i nie przyznajmy temu jakiegoś wyjątkowego znaczenia. Continue Reading…

Gru
0

Zawalona koncepcja..

Zawalona koncepcja..

Kiedy zaczynałem, cztery miesiące temu pisać swój blog, niektórzy czujni komentatorzy najpierw zabrali się za rozszyfrowanie personaliów autora. Nie była ważna treść odcinków, a ich autor. Pościg za tetrykiem i dowaleniem mu za życiorys był silniejszy od merytorycznego komentowania treści. Kiedy zabrakło emocji w komentarzach „podblogowych” netowi śledczy przenieśli się na inne lokalne forum. Continue Reading…

Gru
2

Ekran, – kto za tobą stoi????…

Ekran, – kto za tobą stoi????…

W ferworze przygotowań świątecznych pewne nowe cudo uszło mojej uwagi. Nie mogę tego traktować w innych kategoriach, bo kawałek przezroczystej materii przy skateparku za ponad 80 tys. złotych musi być nie lada cudem myśli architektonicznej. A może tylko przykładam nieprzemyślanego wydawania pieniędzy podatnika? Bo, jak inaczej można ocenić ową inwestycję. Continue Reading…

Gru
1

Nos dla tabakiery, czyli jak się urzędnikom starostwa w du…przewraca

Nos dla tabakiery, czyli jak się urzędnikom starostwa w du…przewraca

Zawsze zastanawiałem się nad fenomenem urzędniczego samopoczucia. Wystarczy wejść do jakiegokolwiek urzędowa by poczuć atmosferę wyjętą z komedii Gogola. Biedny petent pozostaje na łasce urzędnika od chwili wejścia do takiego gmaszyska. Continue Reading…

Gru
2

Okrywanie radia pod choinką

Okrywanie radia pod choinką

Były to święta inne od tych, jakie spędzałem do tej pory. Nie takie stricte rodzinne, ale rodzinno-przyjacielskie i radiowe. Rodzina to nie tylko więzy krwi, ale bliskość codziennego tworzenia rzeczywistości i wspólne zmagania się z najbardziej prozaicznymi sprawami. I w tym znaczeniu tegoroczne Boże Narodzenie było specyficznie rodzinne, bo nie w moim domu rodzinnym. Continue Reading…

Gru
0

Wigilijno – świąteczne dawanie i branie

Wigilijno – świąteczne dawanie i branie

Wczoraj wieczorem w jakimś materiale telewizyjny znany aktor Jan Nowicki, przebrany za św. Mikołaja i rozdający prezenty mieszkańcom wsi, w której ma dom nad jeziorem stwierdził, że dawanie jest bardzo męskie. Przez chwilę pomyślałem, że po Nim nie można było spodziewać się innego stwierdzenia. Continue Reading…

Gru
0

Gmeranie w prezydenckim portfelu

Gmeranie w prezydenckim portfelu

Wybory za nami. Skończył się także czas organizacji nowej władzy. No i najprzyjemniejsza jego część – ustalanie pensji. To przecież dla wielu prawdziwie wymierna część owego wyścigu. O tym, że pracę w samorządzie traktuje się, jako misję społeczną mówi się coraz rzadziej i ciszej Continue Reading…

Gru
2

Kawa, czy herbata – a może śledź?

Kawa, czy herbata – a może śledź?

Dopadły mnie świąteczne harce. Rano zaliczyłem kolejeczkę karpiową z stylu, no właśnie całych czas zastanawiam się, w jakim stylu. To, że z całą pewnością podobną do okresu minionego wiem. Ale gmeram w pamięci i nie mogę sobie przypomnieć konkretnych świąt z taką kolejką. Continue Reading…

Gru
2

Oddajcie mi Pierwszą Gwiazdkę…

Oddajcie mi Pierwszą Gwiazdkę…

Przez całe życia uczono mnie, że Wigilia zaczyna się z nadejściem Pierwszej Gwiazdy. Była, jest i chyba będzie nadal, jak strzał startera do biegu dokładnie 24 grudnia, kilka minut po godzinie 16. Tak jest każdego roku. Po tym, jak dojrzeliśmy gwiazdkę siadało się w moim rodzinnym domu do stołu wigilijnego. Continue Reading…

Aktualna strona 1 z 3