Archive for Lipiec, 2011

Lip
0

Czeka nas wyborczy „szoping”

Czeka nas wyborczy „szoping”

Jeszcze mamy trochę ciszy w przestrzeni publicznej. Choć coraz trudniej będzie z dnia na dzień. W Partii Miłości „zafiksowali” już listy kandydatów. U konkurentów jeszcze podobno wszystko może się zdarzyć, bo listy Partii Prezesa Jarka mają być gotowe w sierpniu. Continue Reading…

Lip
0

Ciekawa koncepcja, z motyką i słońcem w tle

Ciekawa koncepcja, z motyką i słońcem w tle

Jak donosi dzisiejsza s24.pl miejscowi samorządowcy opracowali – „pilotażowy projekt, który ma dać samorządom większy wpływ na Wałbrzyską Specjalną Strefę Ekonomiczną „Invest – Park” przedstawiono wczoraj, 28 lipca podczas konferencji prasowej we Wrocławiu. Continue Reading…

Lip
0

Sprzątanie w szafie

Sprzątanie w szafie

Nie pierwszy i nie ostatni dochodzę do konstatacji (choroba jakiś rym mi wyszedł nieopatrznie), że na wszystko przychodzi czas i pora. Już w Starym Testamencie było, że „jest czas siania i czas zbierania, jest czas radości i czas płakania”. Continue Reading…

Lip
1

Zawijanie Bystrzycy kijkiem

Zawijanie Bystrzycy kijkiem

W zestawie polskich porzekadeł a może przysłów (chyba jest różnica) znalazłem coś, co mogłoby opisać doniosłe wydarzenie, do jakiego może dojść niebawem – „Gdzie cztery nianie, tam dziecko bez nosa”. A owy doniosłym ma być, jak informuje s24.pl – „ …Zaplanowano spotkanie ze związkowcami. Będzie miało nietypowy przebieg. Continue Reading…

Lip
0

Kilowaty z trawy

Kilowaty z trawy

Mimo, że to wakacje, coś się dzieje w lokalnej gospodarce. Tam, gdzie kiedyś pasły się krowy rolników z pobliskiego Pszenna, a jeszcze wcześniej pewnej sierpniowej nocy 1968 roku „wypoczywały” Czerwone Berety przed niespodziewaną wycieczką do Pragi, Continue Reading…

Lip
3

„Czarni” pod rafałkową lupą

„Czarni” pod rafałkową lupą

Aż strach się bać. Srodzy radni wzięli się za straż miejską. Kontrola trwa już kilka dni i nie wiem, czy bardziej się śmiać z tego, czy irytować? Może po prostu nie będę zwracał na to uwagi, a podzielę się kilkoma swoimi refleksjami w tej materii. Psia kupa, porządek w przestrzeni miejskiej i kilka może niezbyt ambitnych rzeczy wydaje się priorytetem działań strażników. Takie jest tzw. ogląd powszechny społeczeństwa. Ale czy na pewno, tak powinno być? Continue Reading…

Lip
0

Jak co lato wracamy do Bacha

Jak co lato wracamy do Bacha

To impreza, która w samym mieście bywa niezauważona, ale na zewnątrz jest oczekiwana i oblegana. Pamiętam pierwsze festiwale bachowskie i przyznam, że zawsze były ona dla mnie ucztą dla duszy. Niepowtarzalna atmosfera, projekty realizowane i muzycy. Continue Reading…

Lip
1

Święto, które nie miało nic ze święta

Święto, które nie miało nic ze święta

Było jeszcze ponad dwadzieścia lat temu jakimś dziwnym tworem w środku lata. Zastanawiałem się nawet nad tym, czy kiedykolwiek wryło mi się w pamięć. Ale nie przypominam sobie niczego takiego. Ot twór byłej epoki, który miał coś tam podkreślić, ale nie Continue Reading…

Lip
0

Pan od Dnia Niezapominajki

Pan od Dnia Niezapominajki

Kiedy nadchodziła wczesna wiosna i trzeba było znać z wyprzedzeniem prognozę pogody włączało się przed godziną 7 rano program I Polskiego Radia i słuchało – Andrzeja Zalewskiego. Wiedział zawsze najlepiej, kiedy przyjdą przymrozki, a kiedy popada – zazwyczaj zapowiadacze to wiedzę, – ale jego prognozy zawsze się sprawdzały. Continue Reading…

Lip
0

Na miłość nigdy nie jest za późno

Na miłość nigdy nie jest za późno

Pewna moja daleka kuzynka w dojrzałym wieku postanowiła, dość niespodziewanie, zmienić status Warszawianki na coś zupełnie innego. Padło na opolski Prudnik. Jako, że wielokrotnie zmieniała tzw. miejsce swojego stacjonowania, z racji związków z pewnym wysoko postawionym monowskim „zlewem” była i poznanianką, i szczecinianką, i na koniec warszawianką. Continue Reading…

Aktualna strona 1 z 3