ACTA podpisane, zapasy zgromadzone, tylko czekać, jak jakiś obrażony zdecyduje się na zamknięcie mojego bloga, bo coś mu się w nim nie spodoba. Skoro brzytwa już otwarta to zaczynam nią wymachiwać. Na pierwszy ogień idzie śliczny, aczkolwiek już lekko nadgryziony zębem czasu obiekt przy Armii Krajowej. Pamiętam, gdy otwierano jego podwoje. Continue Reading…