Od wczoraj prześladuje mnie jedna myśl – Chyba, jako jedyny nie mogę doczekać się rozpoczęcia ciszy wyborczej przed niedzielą, 25 maja. Tak! A może nie? Bo, jak długo można znosić jeszcze ten „festiwal” żenady, absurdu, głupoty, niekompetencji, arogancji i wreszcie złego smaku, którym epatują kandydaci do Brukseli, od Bugu po Nysę Łużycką? Już wystarczy! Dość! Niestety nasze miasto, a raczej lokalni „ambitni”, a jeszcze dokładniej kandydująca urzędniczka ze starosta wczoraj skutecznie wpisała się do tego trendu. Czym? Niewinną kamienną tablicą, która miała jakoby upamiętnić wiec mieszkańców z czerwca roku 1989. Continue Reading…