Archive for Lipiec, 2015

Lip
0

Na trwogę, czy ozdrowienie?

Na trwogę, czy ozdrowienie?

Upały dają się we znaki.Nawet ich brak. Dogodzenie wszystkim, to trudna sztuka. W naszej szerokości geograficznej niezwykle trudna, a nawet niemożliwa. Czasami do tego stopnia, że sztukmistrze jakby sami pozbawiali się rozumu i chyba liczyli na cud. Do czego zmierzam? Continue Reading…

Lip
0

Izba Drzemania też jest ok!

Izba Drzemania też jest ok!

Każdy mój przyjazd do Świdnicy, to okazja do ciekawych spotkań z dawno niewidzianymi ludźmi. Plotkowania na przeróżne tematy. Stare i nowe. Jako, że coraz skuteczniej dystansuję się od tego, co wyprawia się w lokalnej polityce, dlatego najczęstszym gadaniem ze znajomymi jest tzw. wyplatanie pierdów lub gadanie o du… pani Marii. Choć czasami newsy, którymi mnie częstują znajomi bywają zaskakujące i niezwykle. I tak też było wczoraj. Pan Bronek ogłosił wczoraj datę wyborów i z wyborami związany jest owa sensacyjka. Continue Reading…

Lip
0

Moja ślepa miłość do Świdnicy

Moja ślepa miłość do Świdnicy

Świdniczanie zajęci głosowaniem na siedem cudów nad Wisłą, Odrą i Bystrzycą z odpornością, godną najtrwalszych wojowników, opierają się skutecznie dziwactwom fundowanym im przez ichni magistrat. Przeróżnym listom, zręcznym rzeźbieniem w puchu, które mają sprawić, że będą wierzyć we wszystko, co płynie z Armii Krajowej, czy Sprzymierzeńców. Zwykle tak bywa, że statystycznego Nowaka nie interesuje tzw. życia publiczne, dopóki nie dopadnie ono jego samego. Wówczas otwiera oczy i obwąchuje rękę, którą zręcznie wsadzili mu w kupę. A smrodek świadczy o tym, że na normalność jest za późno. Continue Reading…

Aktualna strona 1 z 1