Kampania prezydencka zarumienia się, jak pęto śląskiej na grillu. Powiatowy Mały Rycerz z Kalna już bez żenady zachowuje się, jak prawdziwy spryciarz kasowy mając w głębokiej dup…. nie tylko swoich wyborców, ale i jakąkolwiek przyzwoitość. A Prezydent Beata „Ja się z tego wycofam” konsekwentnie realizuje swój wyborczy program „Bliżej…..” (w wykropkowanym miejscu niech każdy wpisze, co chce).

Tym razem w końcówce kwietnia bliżej było Nowej Wadzy ku miejscowym elitom gospodarczym. A dokładniej ku wąskiej grupie Towarzystwa Wzajemnej Adoracji, zwanego też Stowarzyszeniem Przedsiębiorców i Kupców Świdnickich. Otóż grupa panów promująca siebie i tzw. przedsiębiorczość świętowała 25 rocznicę swoich spotkań. Zebrali się na wspólne zjedzenie dewolaja i rozdanie dyplomów, tudzież zrobienie foć z innymi znanymi. A że każdy jeździ sporym autkiem, to musi owo zaparkować. Stało się tak, że na niemal całej długości ulicy Pionierów Ziemi Świdnickiej wielu z nich złamało przepisy kodeksu drogowego. Przyjechała policja, zaczęła wypisywać mandaty i….. podobnie szybko zaprzestała wykonywania swoich ustawowych czynności. Podobno, jak mówi się na mieście hasłem do odstąpienia był telefon samej Pani Prezydent z sugestią, aby…. być wyrozumiałym. Mało tego, równie szybko stróże prawa zasłonili kolorowym plastikowym workiem znak zakazu obowiązujący na owej ulicy. Ot tak. Podobno mieli przy tym sporo wątpliwości. Ale mundur to mundur i jak szef daje rozkaz, to nie ma dyskusji. Sprawa jest, a może była głośna tylko wśród nich, bo skutecznie obłożono ją blokadą informacyjną, a miejscowe media nie puszczają pary w świat.
Pewnie Zacna Benia wytknie mi małostkowość i czepianie się dupereli. Być może czepiam się. Ale jeśli zmianę organizacji ruchu, bo tak podobno w nomenklaturze urzędniczej określa się wyłączenie obowiązującego znaku drogowego, dokonuje się za pomocą jednego prywatnego telefonu rządzącej władzy, zamiast wypełniania prawem dopuszczalnych procedur, to ja chromolę taką władze i jej sposób zarządzania miastem. Mówiąc bez ogródek „dup… rośnie od 8 grudnia, a w głowie się już przewraca” od natłoku możliwości rządzenia. I to by było na tyle, bo na wykluwającą się aferę z umorzeniem dużej bańki na rzecz sprytnego, acz niewywiązującego się z umowy inwestora kolejnej galerii, przyjdzie jeszcze czas.

Comments

comments