Wrz
11

Doświadczeni „Timurowcy” idą na magistrat

Doświadczeni „Timurowcy” idą na magistrat

Z pewną dozą wzruszenia, i chyba niczego więcej, przyjąłem wczoraj do wiadomości, że nasz Timur – Radny Rafał i jego drużyna, prą twardo do przodu przygotowując szturm na magistracką bastylię. Zbratali się z „miejską partyzantką”, która przyjęła sobie wielce szczytny cel – wysadzić w powietrze skostniałe struktury władzy i zacząć przewietrzać krajową scenę samorządową. Bardzo mi się to podoba, jak już wczoraj pisałem, wspominając o komitecie mojego faworyta, jaśka Jaśkowiaka. Faceta czystego, niczym dziewica orleańska i nieubabranego żadną quasi i też rzeczywistą partyjną działalnością. Continue Reading…

Mar
0

Program partii, programem narodu

Program partii, programem narodu

Któż pamięta jeszcze to hasło? Pewnie tylko ci, którzy żyli w owych pokracznych czasach. Pokracznych w sensie relacji władza – obywatel. Choć tak naprawdę te relacje wcale się nie zmieniły. Jednym wydaje się, że wiedzą wszystko i w związku z tym robią, co im się podoba mając usta pełne pustych banałów. Drudzy zmęczeni traktowaniem ich, (czyli nas) przedmiotowo, tak naprawdę mają całą tę politykę w wydaniu centralnym i lokalnym w dup… Continue Reading…

Mar
0

Traktat o przebieraniu nogami

Traktat o przebieraniu nogami

Pamiętam z dzieciństwa powiedzenia mojej mamy. Jedno miała pisywać czyjeś przedwczesne zapędy lub chorobliwe zniecierpliwienie – „Jeszcze Maciuś dupie a już mu kaszkę gotują”. Znaczyło to tyle, co staropolskie „dzielenie skóry ma niedźwiedziu”. Nie od dzisiaj wiadomo, że przysłowia są mądrością narodu. A skoro mądrością – to ci, którzy, na co dzień mają je w także przysłowiowym „nosie” lub anatomicznie jeszcze niżej, z mądrością pewnie mają na bakier. Wczoraj otwarto, a może uruchomiono uroczyście, (bo jakże inaczej) mój ulubiony wiadukt przy Polnej Drodze. Choć „toto” jest raczej jego marną, współczesną imitację. Z blachy i stali. Nie czuć w nim nawet ducha czasów. W przeciwieństwie do tego zniszczonego. Za to duch sukcesu szybował wśród obecnych na cięciu wstążki. Mamy w końcu rok wyborczy, więc każda okazja sprzyja wypinaniu piersi do orderów i zbieraniu zaszczytów. Był, zatem i Członek Dr(ten co się jedyny ostał „kosiarzom” z ODŚ-u, z marszałkowkiego pogramu) z Wałbrzycha i Pan Wojciech z magistratu. No i między nimi Tajemnicza Dama w Kapeluszu. Continue Reading…

Lut
1

Nie we Frankfurcie – a w Ułan Bator

Nie we Frankfurcie – a w Ułan Bator

Wiele potrafię znieść. Szczególnie, gdy tlą się we mnie jakieś ogniki sympatii. Bez względu na to, kim jest i czym się zajmuje ów obiekt narażony na „znoszenie”. Ale wczorajsze „przedstawienie” z bohaterem „Rausafery” w roli głównej, w zestawieniu z innymi źródłami opisującymi to samo zdarzenie, przypominało mi stary dowcip o Radiu Erewań. Młodsi pewnie nie pamiętają tej słynnej rozgłośni, które za PRL-u szalała w kabaretowym eterze. Otóż wg reportera tegoż radia rzecz się miała, z całą pewnością, nie we Frankfurcie, a w Ułan Bator. Continue Reading…

Lut
5

Poszukiwany: „człowiek utopia”

Poszukiwany: „człowiek utopia”

Choć do jesiennych zmagań wyborczych jeszcze trochę czasu, to już daje się zauważyć pierwsze ruchy pijarowskie. Szczególnie wśród tych, którzy chcieliby i czują się „namaszczeni”. I to nie tylko przez swoje dobre samopoczucie i mocna kiełkujące w nich poczucie misji, ale i podbijające ich dobre samopoczucie otoczenie. No, bo jak nie uwierzyć, że jest się stworzonym do roli rezydenta w największym magistrackim gabinecie, gdy zewsząd płyną sygnały – „Tak, jesteś Najlepszy, Jedyny i tylko Ty się do tego nadajesz!” Oczywiście dotyczy to także kandydatów z tzw. parytetu. Continue Reading…

Lut
0

Świdnica – Bruksela – Świdnica

Świdnica – Bruksela – Świdnica

Jeśli Czytelniku sądzisz, że to nowa trasa kolei marszałkowskich, której szynobus będzie w tym roku odjeżdżał z naszego przesiadko – dromu możesz się zawieść. Taki kierunek swojej oszołamiającej kariery wykreśliła wg potwierdzonych wiadomości miejscowa gwiazda koalicji rządzącej. To miło, bo bardzo cenię ambitnych ludzi. A płeć piękna wiedząca, czego chce i jak ma tam dojść, to już szczyt moich marzeń. Podobno wyartykułowane (te marzenia) to połowa sukcesu. Continue Reading…

Sty
0

Balcerowicz z Kongresem muszą odejść!

Balcerowicz z Kongresem muszą odejść!

Bez zdziwienie czytam właśnie informację o „spontanicznej akcji” świdnickiego koła PiS, która ma niezwykle zbożny cel – zaprzestanie finansowania z kasy miejskiej Kongresu Regionów. Właściwie moja reakcja nie mogła być inna, bo zdziwienie i czasami oburzenie zarezerwowałem dla znacznie bardziej przemyślanych pomysłów. Ten cuchnie takim szczytem populizmu, że można go jedynie porównać do słynnego zawołania pewnego nieżyjącego już wodza „Balcerowicz musi odejść!”. „Wynalazki” autora „spontanicznej akcji”, czyli faceta z pretensjonalną grzywką pobierającego, co miesiąc dwutysięczną, nieopodatkowaną dietę miejskiego radnego może i mają jakiś sens. Tylko, jaki? Continue Reading…

Gru
10

Bigosowy weekend czas zacząć

Bigosowy weekend czas zacząć

Lubię przedświąteczny czas. Nawet nie same święta, ale te dwa tygodnie przed. Czuję się wówczas, jak „za dzieciaka” w moim rodzinnym domu. Jestem wysyłany z siatką po sprawunki, oczywiście po kilka razy dziennie. W miarę tego, jak coś się przypomni „szefowi kuchni”. Odpowiada mi rola „podkuchennego”, bo za nic tak naprawdę nie odpowiadam. A mogę się przydać. Choć nie – odpowiadam, za jakość kiszonej kapusty. To jest moje królestwo. Co dzień to inne zapachy. Continue Reading…

Lis
5

Eksperyment obywatelski

Eksperyment obywatelski

Młodzi nie pamiętają, ale może moi rówieśnicy – tak. Z późnego Gomułki, czyli w drugiej połowie lat sześćdziesiątych w warszawskiej kawiarni Nowy Świat działał kabaret Edwarda Dziewońskiego – Dudek. Ten od m.in. Sęka, czy Pana Majstra. W swojej dziesięcioletniej historii miał też skecz Na wyrębie. Była to opowieść o spotkaniu w lesie dwóch rodaków. Jeden wyszedł na grzyby w roku 1938, a może 39 i zgubił się w owym lesie. Drugi spotyka go w latach sześćdziesiątych i opowiada mu o współczesnej polskiej rzeczywistości. Na pytanie grzybiarza – „A kto teraz rządzi?” Pada odpowiedź – „My!” Na co pytający stwierdza – „To ciekawy eksperyment!” Continue Reading…

Maj
1

Dzień biało-czerwonej

Dzień biało-czerwonej

Chyba pierwszy raz dopadła mnie refleksja, że czas już zamontować uchwyt do flagi przy naszym oknie. Solidny i trwały. Pewnie za przyczyną dzisiejszego Dnia Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Continue Reading…

Aktualna strona 1 z 2