Trzydzieści lat temu na murze gdańskiej stoczni napisano „TV kłamie”. Pamiętam ten napis z okien pociągu jeżdżącego między Gdynią i Gdańskiem. Dzisiaj kłamstw TV znacznie mniej. Znacznie częściej obiektyw kamery pokazuje sytuacje żenujące, a nawet szokujące np. w okolicy ulicy Wiejskiej. Oglądałem przed chwila film z jesieni 2010 roku. Główny bohater to ówczesny poseł PSL. Był naczelnikiem, a następnie wójtem gminy Solec – Zdrój. W 2005 roku objął mandat posła z listy PSL. Dwa lata później znów został wybrany na posła. Jesienią 2010 roku zasłynął na całą Polskę. Telewizja TVN pokazała, jak pijany ledwie trzymał się na nogach, bełkotał, a w końcu wsiadł do cudzego auta i nie chciał wysiąść. Pałys zapowiedział, że nie wycofuje się z polityki. Wbrew wcześniejszym deklaracjom nie został pozbawiony funkcji wiceprezesa ludowców w województwie kieleckim. Dzisiaj Andrzej Pałys, były parlamentarzysta PSL, to jedyny kandydat na stanowisko prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Kielcach. Jak podaje gazeta.pl – „Po zapoznaniu się z dokumentami oraz rozmowie z kandydatem rada nadzorcza rekomendowała Andrzeja Pałysa na to stanowisko. Zgodnie z procedurami ostateczna decyzja należy do zarządu województwa świętokrzyskiego – informuje Wojciech Borzęcki, członek rady nadzorczej funduszu. Co ciekawe, jeszcze w listopadzie, gdy spekulowano o zatrudnieniu byłego posła PSL WFOŚiGW ten mówił. – To jakieś dyrdymały. Nie jestem bezrobotny i pracy nie szukam – zapewniał Pałys.”

Ręce opadają, kiedy jest się świadkiem takich zdarzeń. Chciałoby się zaszyć, gdzieś w odległej głuszy, gdzie nie ma polityki, małych ludzi z nią związanych i tego całego bagna.

Comments

comments