Nie ma śniegu, ani mrozu, ale zima mimo wszystko daje się we znaki tym zwierzętom, które bezpańskie tułają się po piwnicach, klatkach schodowych czy strychach. Na szczęście są ludzie, którzy opiekują się nimi i dokarmiają je. W Wrocławiu jest takich pasjonatów blisko 200 osób. Ile jest w Świdnicy, nie wiem, ale cieszy mnie, że urzędnicy stanęli na wysokości zadania i ostatnio kupili około 20 domków dla bezdomnych kotów. Do tego jeszcze ponad 200 kg karmy mokrej i suchej na dokarmianie. Miłość do kotów w narodzie nie gnie i to jest niezwykle pomyślna wiadomość. Boć sam jestem kociarzem i nic tak mnie nie cieszy, jak poranne mruczenie naszego Ryśka. A podobno we Wrocławiu, chcą pójść za przykładem Warszawy i zakazać eksmitowania kotów z piwnic i klatek schodowych. Bardzo dobry pomysł. Szczególnie teraz przed ewentualną zimą. W imieniu Ryśka, dziękuję wszystkim za pamięć i zrozumienie dla losu jego pobratymców.

Comments

comments