Paź
1

Jak to się w urzędniczych głowach przewraca…

Jak to się w urzędniczych głowach przewraca…

Mam na ten temat swoją teorią. Opartą na doświadczeniu i lekturze specjalistycznej. Urzędnicy muszą zawsze udowadniać konieczność swojego istnienia. Bez względu na płeć, wiek, status, no i wzrost. A im mniejszy tym bardziej zadziera głowę. A rusz Go tylko. Wojna pewna. Załatwi cię decyzją, nakazem, kontrolą albo sprostowaniem. Wiedzą wszystko najlepiej. Jak ci „chińscy uczeni” z powiedzenia mojego ojca, co to zjedli schody, a wy…li narty”. Początek już był. Teraz meritum. Na stronie internetowej lokalnego dziennika przeczytałem historię sprzed kilku miesięcy. Continue Reading…

Wrz
0

Zadymiona obwodnica…

Zadymiona obwodnica…

Jak się okazuje drogi mogą być nie tylko koślawe, dziurawe, czy ….donikąd. Mogą być a nawet są politycznie poprawne lub nie. To już szczyt zidiocenia, a jednak nie trzeba daleko szukać. Taki los spotkał świdnickie obwodnice: południową i tzw. „małą”. Awantura, jaka wybuchał pod koniec sierpnia w ich sprawie przerosła wszelkie oczekiwania. Ktoś (czytaj ludzie ze Wspólnoty Samorządowej) zaczęli zdecydowanie domagać się określonych zachowań w sprawie rozwoju sieci drogowej w powiecie. Prominenci z, jak to ślicznie określa autor cytowanego błoga quovadisswidnico, Partii Miłości po raz kolejny udowodnili, że w odwracaniu kota du..ą nie mają sobie równych. Ale zabrali się za „maltretowanie mojego ukochanego futrzaka” dopiero po tym, jak lokalni samorządowcy wyszli na ulice ze swoimi stolikami. Continue Reading…

Aktualna strona 1 z 1